|
 |
  |
 |
| |
adopcja dodana przez osobę prywatną
redakcja strony nie bierze odpowiedzialności za treść ogłoszenia |
|
| |
 |
| reklama |
 |
| |
 |
| polecamy |
 |
|
|
 |
| imię: Dynia |
11657 |
| płeć: kotka |
| wiek: 4 lata 7 miesięcy |
| rasa: europejski |
| miasto: Łódź |
| |
| sterylizacja: tak |
| szczepienia: tak |
| odrobaczenie: tak |
 |
| uwagi o adopcji: |
| |
| Dyńcia znalazła wspaniały dom w Łodzi :))) |
 |
| charakter i opis: |
| |
| Różowy nosek, piękne mądre oczka i kształt idealnej kulki - oto cała Dynia. Dynia jest dorosłą kocią damą, zaradną, pewną siebie i niezależną. Niedgyś była domowym pupilem, jednak po pewnym czasie zaczęła przeszkadzać. Jej dawna rodzina w zaradny sposób pozbyła się kłopotu: Dynia została wyrzucona na działki. Wprost spod ciepłej pierzynki trafiła na zimną, pokrytą szronem ziemię. Dynia, jak na zaradną kocią arystokratkę przystało, radziła sobie, udało jej się przetrwać zimę, jednak nie miała szans w starciu z okrutnymi działkowiczami, którym również zawadzała. Dynia nie rozumiała, czemu się tam znalazła, czekała na powrót swojej rodziny. Miesiące mijały, jednak nikt po kotkę nie wracał. Pewnego wietrznego wieczora Dynia, nie zważając na kwestię kociej dumy i honoru, musiała zwrócić się o pomoc. Zaszczuta przez psa działkowiczów, uciekła przed nim na wysokie drzewo, z którego bała się zejść. Krwawiąc, atakowana przez ptaki, spędziła tam trzy doby. Jej rozpaczliwe płakanie zostało w końcu usłyszane i po dramatycznej akcji ratunkowej, udało się Dynię uratować. Gdy trzymałam ją drżącą z zimna i strachu na rękach, zobaczyłam w jej oczach pragnienie przypomnienia sobie, jak to jest być kotem domowym.. Jak to jest mieć swojego człowieka, który rękę wyciąga nie po to by rzucić w kamieniem, ale aby podrapać za uszkiem, po łebku, zajmować w nocy całą poduszkę w łóżku, porywać w Święta bombki z choinki i schabowe w porze obiadu z kuchni...
Dynia jest kotką z charakterem, która sama decyduje o odpowiedniej porze na mizianie, której zdarza się przyłożyć nam łapką, gdy ma dość przytulania (ale jak się oprzeć jej różowemu noskowi i okrągłemu brzuszkowi!). Pomimo tego, czasem gdy myśli, że śpię, siada przy mnie na łóżku i patrzy na mnie oczami pełnymi spokoju, wdzięczności i ulgi. Rzecz jasna, gdy otwieram oczy, w ślepkach Dyni pojawiają się chochliki i głośno domaga się sytego śniadania.
To wspaniała kotka dla kogoś, kto zna kocią naturę i szanuje to, że koty chadzają własnymi ścieżkami. Nie szaleje już roznosząc mieszkanie w drobny mak, jak mały kociak, nie miauczy szaleńczo całymi popołudniami, żeby się z nią bawić, przytulać. Dynia bardzo przywiązuje się do człowieka, pomimo strasznych wspomnień, jakie jej zafundował.
Dynia jest zdrowa, odrobaczona, wysterylizowana, posiada książeczkę zdrowia. |
| |
 |
|
 |
|
| |
| rasa zwierzęcia podana w ogłoszeniu może nie zgadzać się w 100% z uznanym wzorcem rasy - należy ją traktować raczej jako: rasowy lub z dominującą domieszką danej rasy |
| |
| Uwaga: podany adres służy wyłącznie do korespondencji prywatnej, w szczególności nie życzymy sobie otrzymywać na niego reklam, ofert oraz innych przesyłek masowych. Wysyłając na ten adres tego rodzaju przesyłki zgadzasz się na umieszczenie twoich adresów na wszystkich możliwych czarnych listach oraz blokowanie ich zawsze i wszędzie. Wysyłając list na ten adres automatycznie zgadzasz się na jego ewentualną publikację. |
| |
|