|
 |
| imię: Baron |
15276 |
| płeć: pies |
| wiek: 3 lata 6 miesięcy |
| rasa: owczarek niemiecki |
| miasto: Kielce |
| |
| sterylizacja: nie |
| szczepienia: nie |
| odrobaczenie: nie |
 |
| uwagi o adopcji: |
| |
| Psiak znalazł domek w Warszawie :) |
 |
| charakter i opis: |
| |
| Wakacje 2007 ... Piękny, dorodny pies Baron wyjechał ze swoim panem na wakacje. Zwykle wakacje kojarzą nam się z czymś przyjemnym, nie tym razem... Jego "pan"(bo chyba nazwa ta jest nadużyciem) wyrzucił go w jednej z podkieleckich wsi i odjechał.
Pies całymi dniami biegał po wsi, szukał, biegał za jedzeniem... szukał, ale niestety znalazł tylko agresję i niechęć ze strony ludzi. Z biegiem czasu stawał się coraz bardziej nieufny.
Baron widocznie lubił gonić rowerzystów i samochody i to stało się najwidoczniej dla niego wyrokiem ...
doszło do wypadku...Baron został potrącony. Dostał w tył... Leżał kilka dni w rowie, wcale nie mógł chodzić ... po kilku dniach, pewnie głód sprawił, że pies wyszedł do ludzi ... Nadeszła zima, mrozy... Leżał i trząsł się pod płotem lub w rowie w błocie i śniegu...
Mrozy dały się psu we znaki, pies ma chore stawy. Pies ledwie co powłóczy nogami.
Ma problemy z poruszaniem się ze wstawaniem, chwieje się, traci równowagę .... Chodzi zgięty w pół. Ma zapalenie uszu, jedno całkiem klapnięte, z drugiego aż wystaje wydzielina. Końcówka jednego ucha jakby obcięta...
W takim stanie Baron błąkał się przez cały rok :( Poniewierka dała mu się we znaki, pies słania się na nogach, brzuch przyschnięty do kręgosłupa, rozpacz w oczach.
Od 5 lipca Baron przebywa pod opieką Stowarzyszenia Obrona Zwierząt w Jędrzejowie. Jest bardzo nieufny, nie da się dotknąć, nie wychodzi z boksu. Po rocznej tułaczce i po tym, co go spotkało nie ma się psu co dziwić. Jak tylko Baron choć troszkę zaklimatyzuje się, za 2-3 dni czeka go wizyta u weterynarza.
Baron ma ok. 3-4 lat, ma śliczne białe zęby. Jak tylko otworzy się na człowieka i da sobie pomóc będzie pięknym psem.
To tyle, co tej chwili możemy o nim powiedzieć ... Niewiele, ale może znajdzie się ktoś, kto pozwoli Baronowi na nowo uwierzyć w człowieka, ktoś kto okaże psu serce.
Nasze Stowarzyszenie ma pod swoją opieką ponad 40 psów, nie mamy żadnych dotacji ze strony gminy, utrzymujemy się jedynie ze składek członkowskich i darowizn, które przy tylu psach stanowią kroplę w morzu potrzeb...
SKORO PIES BYŁ TAK ZDESPEROWANY, MIAŁ TAK WIELKĄ CHĘĆ DO ŻYCIA, PRZEŻYŁ ROK TUŁACZKI, NIE MOGLIŚMY NIE DAĆ MU DRUGIEJ SZANSY NA ŻYCIE.
|
| |
 |
|
 |
|
| |
| rasa zwierzęcia podana w ogłoszeniu może nie zgadzać się w 100% z uznanym wzorcem rasy - należy ją traktować raczej jako: rasowy lub z dominującą domieszką danej rasy |
| |
| Uwaga: podany adres służy wyłącznie do korespondencji prywatnej, w szczególności nie życzymy sobie otrzymywać na niego reklam, ofert oraz innych przesyłek masowych. Wysyłając na ten adres tego rodzaju przesyłki zgadzasz się na umieszczenie twoich adresów na wszystkich możliwych czarnych listach oraz blokowanie ich zawsze i wszędzie. Wysyłając list na ten adres automatycznie zgadzasz się na jego ewentualną publikację. |
| |
|