wykopywanko
Chesz pomóc temu zwierzakowi? - wykop go na pierwsze miejsce na liście zwierząt do adopcji w danym województwie, a jego szansę na znalezienie domu znacznie wzrosną!
Wystarczy wysłać SMS o treści: TC.WYG.43204 na numer: 72068 koszt sms: 2 zł + VAT.
Uwaga!: miejsce na liście jest tylko jedno, wykopany zwierzak będzie na pierwszym miejscu tylko do czasu, gdy nie zostanie wykopany przez innego zwierzaka z tego samego województwa. Dochód z wykopywanka zostanie przeznaczony na pomoc zwierzętom.
Chesz pomóc temu zwierzakowi? - wykop go na pierwsze miejsce na liście zwierząt do adopcji w danym województwie, a jego szansę na znalezienie domu znacznie wzrosną!
Wystarczy wysłać SMS o treści: TC.WYG.43204 na numer: 72068 koszt sms: 2 zł + VAT.
Uwaga!: miejsce na liście jest tylko jedno, wykopany zwierzak będzie na pierwszym miejscu tylko do czasu, gdy nie zostanie wykopany przez innego zwierzaka z tego samego województwa. Dochód z wykopywanka zostanie przeznaczony na pomoc zwierzętom.
płeć: pies
wiek: 2 lata 11 miesięcy
rasa: mieszaniec
miasto: Warszawa
sterylizacja: nie
szczepienia: tak
odrobaczenie: nie
opis:
Pepuś - morze cierpienia, ocean bólu.
Ile bólu może znieść malutki piesek? Ile cierpienia może doświadczyć? Tego fizycznego i tego psychicznego- kiedy wie, że jest sam, porzucony, niechciany, że jest , jak zepsuta zabawka, której odpadły części.
Pepuś doświadczył wiele w swoim krótkim życiu.
Jak na takie malutkie ciałko- zdecydowanie za wiele.
Odyseja jego cierpienia zaczyna się od samotności i porzucenia, Pepo znalazł się na ulicy. Dlaczego? Jak? Na te pytania nie poznamy odpowiedzi.
Ulica nie jest przyjaznym miejscem dla takich szkrabów jak Pepuś. Ulica rozprawia się okrutnie z takimi niechcianymi istnieniami. Dla Pepo była równie okrutna.. .Piesek został potracony przez samochód, w wyniku czego miał zgruchotana łapkę. Nawet nie można sobie wyobrazić tego bólu!!!
Pepo trafił do schroniska, siedział tam wiele dni, czy zrobiono coś z jego chorą łapką?? Czy leczono? Czy dano mu szansę na powrót do zdrowia??
Raczej nie!! Pepo był po prostu kolejna pozycją w rejestrze, kolejnym bezimiennym numerkiem w statystykach.
Pepo musiał bardzo cierpieć!!! Łapka bolała.
W końcu była w takim stanie, że ją amputowano, ale jak??. Amputacja skończyła się dramatycznie. Pepuś miał krwawy sterczący kikut z wystającą nagą kością i tak przeżył wiele dni a tak żyłby do dziś, gdyby dobrzy ludzie nie zauważyli cierpienia tej niewinnej istotki.
Pepus został zabrany ze schroniska, poddany kosztownej operacji, kolejna amputacja, trzeba było odciąć to, czego poprzedni "lekarz" nie zrobił czy z powodu nie wiedzy czy z powodu lenistwa.
Dzięki pomocy ludzi dobrej woli Pepuś, malutki kundelek, wyrzucony jak śmieć, uczy się życia na trzech łapkach, uczy się zaufania i miłości.
Nadspodziewanie dobrze radzi sobie w swej ułomności, chodzi, załatwia sie podnosząc tylną nóżkę ŻYJE!!!!
Czy zechciałbyś, aby jego życie stało się pełne, szczęśliwe, radosne.
ADOPTUJ TĘ KOCHANĄ PSINKĘ!!! Pepo gotowy jest pokochać, gotowy jest jeszcze raz zaufać, gotowy jest na nowe życie, LEPSZE!!!
Wszyscy, którzy chcieliby przygarnąć malucha prosimy o kontakt.
kontakt:
Kontakt w sprawie adopcji : 502 156 186, 603 759 165 Mail : fundacjanero@gmail.com
rasa zwierzęcia podana w ogłoszeniu może nie zgadzać się w 100% z uznanym wzorcem rasy - należy ją traktować raczej jako: rasowy lub z dominującą domieszką danej rasy
w ogłoszeniu podano przybliżony wiek zwierzęcia - w większości wypadków nie da się go ustalić dokładnie
Uwaga: podany adres służy wyłącznie do korespondencji prywatnej, w szczególności nie życzymy sobie otrzymywać na niego reklam, ofert oraz innych przesyłek masowych. Wysyłając na ten adres tego rodzaju przesyłki zgadzasz się na umieszczenie twoich adresów na wszystkich możliwych czarnych listach oraz blokowanie ich zawsze i wszędzie. Wysyłając list na ten adres automatycznie zgadzasz się na jego ewentualną publikację.














