oddam kota, oddam psa - adopcja kota, adopcja psa, adopcja kotów, adopcja psów, koty do adopcji, psy do adopcji Psy do adopcji na tej stronie są ogłaszanie przez schroniska i osoby prywatne.
Adopcja psa to poważna decyzja i zanim podejmiesz decyzję dokładnie ją przemyśl.
Oddam psa - zanim podejmiesz taką decyzję spójrz mu w oczy i zastanów się.
nowe konto zaloguj
reklama konto pomoc artykuły forum kontakt
 

Zaostrza się konflikt między Towarzystwem Ochrony Zwierząt "Animals” a powiatowym lekarzem weterynarii w Lęborku.

Inspektor zarzuca działaczom, że przetrzymują zbyt wiele chorych czworonogów, a to grozi epidemią.

Konflikt powiatowego lekarz weterynarii oraz "Animalsów” trwa od lat. Instytucje mieszczą się w sąsiednich budynkach. Spór toczy się o przetrzymywanie przez towarzystwo zwierząt na terenie inspekcji i części wspólnej. Wiesław Losiak, powiatowy lekarz weterynarii wydał kolejną decyzję nakazującą usunięcie wszystkich czworonogów. "Animalsi” nie zgodzili się.

Sprawa trafiła do wojewódzkiego lekarza weterynarii. Ten nakazał kontrolę warunków i miejsca, gdzie przebywają zwierzęta niezależnemu specjaliście. Dlatego do działaczy przyjechali przedstawiciele powiatowego lekarza weterynarii z Wejherowa.

- To początek kontroli - mówi Łukasz Zaleszczuk, radca prawny Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej w Wejherowie. - Przeprowadziliśmy wizję lokalną. Końca sporu lekarza z działaczkami nie widać.

- Trzy lata temu wydałem pierwszą decyzję dotyczącą usunięcia zwierząt z terenu inspekcji - mówi Losiak. - To, co robią tu "Animalsi”, to skandal. Z kotem podejrzewanym o wściekliznę bawią się dzieci. Zwierząt jest coraz więcej. Stwarzają zagrożenie epidemiologiczne.

Wioleta Żetecka, wiceprezes TOZ "Animals”, uważa, że konflikt istnieje od dawna i nie jest to spór administracyjny, tylko ludzki. Twierdzi też, że nie było takiej sytuacji, aby ktoś bawił się z chorym czworonogiem.

- Jak można nakazać wyrzucenie stąd chorych zwierząt - mówi Żetecka. - Ratujemy im życie. Jeśli my im nie pomożemy, to nikt tego nie zrobi. Podkreślam, że nie jest to żadne schronisko. Chcemy otworzyć ośrodek adopcyjny, ale w powiecie nie ma miejsca na taką działalność. W końcu gdzieś te zwierzęta musimy trzymać.

Zaczęły przeszkadzać wtedy, gdy zainteresowaliśmy się schroniskiem w Małoszycach. Za kilka tygodni opinie wydadzą inspektorzy z Wejherowa. Muszą jeszcze przesłuchać strony konfliktu i podjąć decyzję. Jak mówią, dla dobra zwierząt chcą zrobić to jak najszybciej.


Agnieszka Caronia

źródło: www.gp24.pl

 
inne aktualności
 Intergracja z Toz Szczecin
W dniu dzisiejszym zakończyliśmy integrację baz danych ogłoszeń ze stroną S...
 Akcja Adresówka
Większość właścicieli psów i kotów jest przekonana że ich zwierzę nie zagin...
 Integracja z petbase.pl
W dniu dzisiejszym zakończyliśmy integrację z bazą identyfikacji zwierząt p...
 Bezpieczeństwo pupila
Większość właścicieli zwierząt jest przekonana, że ich zwierzę nie zaginie....
 Ofiara alkoholowego szału
Co może przyjść do głowy pijanemu człowiekowi? Niestety, jak się okazuje, n...
 Uwaga! Tylko dla osób o mocnych nerwach.
Do dramatu, który wywołuje szok i niedowierzanie, doszło w Tomaszowie Mazow...
 Zaginione psy i koty
Projekt lostdog składa się nie tylko z witryny na której się dodaje ogłosze...
 Sprawdzanie ortografii
Ponieważ wielu użytkowników naszej witryny ma problemy z ortografią i polsk...
 Koszmar w domach jednorodzinnych w Poznaniu
Oto kolejny przykład bezmyślności i okrucieństwa ludzkiego. W dwóch domach ...
 Pięciolatka zmarła po ataku pitbulla
W małym mieście Simi Valley w Stanach Zjednoczonych doszło do tragedii. Pię...
 Za przyjacielem w paszczę rekina
Mówi się, że pies jest najbardziej oddanym i wiernym przyjacielem człowieka...
 Kupa nie gryzie
W najbliższej akcji 4 października 2008 będzie brało udział 4 wolontariuszy...
 Chleb ze smalcem z ...psa
W województwie małopolskim wyszedł na jaw makabryczny proceder. Stanisław ...

więcej wiadomości
 
komentarze użytkowników dodaj komentarz

nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja adopcje.org nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.