Znajduje się pod ścisłą ochroną gatunkową. W wielu rejonach kraju znają go tylko z książkowych ilustracji lub przyrodniczych filmów. Tymczasem w
Szczecinie zyskał już status... zwierzęcia miejskiego. Mowa o bobrze, który ostatnio wybrał się na wycieczkę po trawnikach Zarządu Morskich Portów
Szczecin i Świnoujście.
Siedziba szczecińskiego portu przy ul. Bytomskiej. Brama główna, a opodal na trawniku spaceruje niecodzienny gość - bóbr europejski.
- Pewnie skracał sobie drogę z jednego kanału do drugiego, może wybierał się na żer i ktoś go spłoszył - tak przyczynę pojawienia się na portowym
trawniku największego z występujących w Polsce gryzoni tłumaczy Ryszard Czeraszkiewicz, miejski łowczy. - Jeszcze trzy sezony temu bóbr w rejonie
Szczecina był rzadkością. Teraz sytuacja się zmieniła. Bobry żyją na wyspach ujścia Regalicy: Dębinie i Czarnołęce. Ich nory spotkać możemy też w
Płoni. Właściwie można powiedzieć, że bobry w Szczecinie zyskały status zwierząt miejskich. Przecież ich najbliższa nora jest przy Wałach Chrobrego, a
konkretnie na Wyspie Grodzkiej, czyli niemal w sercu miasta.
Bóbr, który zawitał do szczecińskiego portu, najwyraźniej stracił orientację w terenie. Dlatego ochrona obiektu na pomoc zagubionemu wędrowcowi
wezwała miejskiego łowczego. Stawił się na wezwanie o godz. 5.30.
- Odławianie bobra nie jest trudne. Ma krótkie nogi, więc na lądzie porusza się ociężale. Wystarczy zarzucić na niego siatkę, a potem uchwycić za
kielnię, czyli za jego płaski ogon - tłumaczy p. Ryszard. - A potem już klatka i to, co najprzyjemniejsze, czyli zwrócenie zwierzęcia naturze.
Bóbr odłowiony na portowym trawniku został przez miejskiego łowczego przewieziony w rejon ul. Przestrzennej, a następnie wypuszczony na wolność w
sąsiedztwie Dąbia Małego.
- To była bardzo sympatyczna akcja - komentuje ze śmiechem R. Czeraszkiewicz. - Zwierzę wdzięczne, zdrowe, a do tego duże - bóbr ważył około 26 kg. I
jeszcze ciekawostka: był brązowy, co w naszym rejonie nieczęsto się zdarza. Tu raczej spotykamy osobniki o czarnym, połyskliwym futrze. Ten widać
pochodził z populacji osiedlanej u naszych zachodnich sąsiadów.
Czyżby niecodzienny gość na portowym trawniku był turystą z Niemiec?
Arleta Nalewajko
źródło: www.kurier.szczecin.pl/
|
|
| inne aktualności |
 |
 |
Sprawdź czipa smsem
Nowa dynamicznie rozwijająca się baza czipów petbase.pl wprowadziła nową us... |
 |
Pojechał do schroniska
Pabianice. Strażnicy nie chcą wyłapywać bezpańskich psów. Dlaczego? Bo BHP ... |
 |
Bezpłatna sterylizacja w Szczecinie
W ramach współpracy polsko - niemieckiej między szczecińskim oddziałem Towa... |
 |
Intergracja z Toz Szczecin
W dniu dzisiejszym zakończyliśmy integrację baz danych ogłoszeń ze stroną S... |
 |
Akcja Adresówka
Większość właścicieli psów i kotów jest przekonana że ich zwierzę nie zagin... |
 |
Integracja z petbase.pl
W dniu dzisiejszym zakończyliśmy integrację z bazą identyfikacji zwierząt p... |
 |
Bezpieczeństwo pupila
Większość właścicieli zwierząt jest przekonana, że ich zwierzę nie zaginie.... |
 |
Ofiara alkoholowego szału
Co może przyjść do głowy pijanemu człowiekowi? Niestety, jak się okazuje, n... |
 |
Uwaga! Tylko dla osób o mocnych nerwach.
Do dramatu, który wywołuje szok i niedowierzanie, doszło w Tomaszowie Mazow... |
 |
Zaginione psy i koty
Projekt lostdog składa się nie tylko z witryny na której się dodaje ogłosze... |
 |
Sprawdzanie ortografii
Ponieważ wielu użytkowników naszej witryny ma problemy z ortografią i polsk... |
 |
Koszmar w domach jednorodzinnych w Poznaniu
Oto kolejny przykład bezmyślności i okrucieństwa ludzkiego. W dwóch domach ... |
 |
Pięciolatka zmarła po ataku pitbulla
W małym mieście Simi Valley w Stanach Zjednoczonych doszło do tragedii. Pię... |
|
poprzednie wiadomości
więcej wiadomości |
|