- Przez cztery lata piesek był pupilem rodziny, a teraz jest naszym bohaterem - mówi Lucyna Wolf.
Od 35 lat międzychodzianka choruje na cukrzycę. Przed kilkoma dniami obudziła się w środku nocy. Czuła, że zapada w śpiączkę, bo gwałtownie spadł jej
poziom cukru. Była strasznie osłabiona. - Nie mogłam się ruszyć. Lekarstwo leżało na stoliku przy moim łóżku, lecz nawet ręki podnieść nie dałam rady.
Wiedziałam, że jak zasnę, to już się nie obudzę. I strasznie się bałam - wspomina feralną noc.
Naszą Czytelniczkę uratował pies Maks, który czuwał przy jej łóżku. - Patrzył na mnie, cały drżał i cicho skowytał. Jakby płakał. Albo przeczuwał
zbliżające się nieszczęście. Zdołałam tylko wyszeptać ,,Obudź Martę'' i zasnęłam. Ocuciłam się, kiedy córka podawała mi lekarstwo - opowiada ze
łzami w oczach.
Obudził córkę
Pies pobiegł do sąsiedniego pokoju, w którym spała córka jego pani Marta. Zaczął ją lizać po twarzy, a potem delikatnie gryźć i szczekać. - Od razu
się zorientowałam, że z mamą dzieje się coś niedobrego. Pobiegłam do pokoju, w którym spała i podałam jej cukier. Po kilku minutach przyszła do
siebie. Wtedy opowiedział jej, że to Maks mnie obudził i prawdopodobnie uratował jej życie - mówi córka.
Po podaniu leku L. Wolf zbadała sobie poziom cukru. Miała tylko 28 miligramów, podczas gdy jej średnia wynosi 150! - Rzeczywiście, mogła zapaść w
śpiączkę i już się z niej nie wybudzić. W przypadku osób cierpiących na te schorzenie gwałtowny spadek poziomu cukru jest równie niebezpieczny, jak
jego nagły wzrost - potwierdza dyrektor miejscowego szpitala Maciej Bak
Kurczak w nagrodę
Na drugi dzień Maks dostał w nagrodę pół kurczaka z rożna. Córka i matka zgodnie wyznają, że do tej pory był pupilem rodziny, a teraz jest ich
bohaterem. Przed czterema laty L. Wolf przywiozła go z poznańskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. - Jak tam przyjechałam, to akurat schronisko
było zamknięte. Jednak uprosiłam kierownika, żeby pozwolił mi wziąć jakiegoś psiaka. I od razu zwróciła uwagę na Maksa, który wisiał na siatce jak
nietoperz i patrzył na mnie zapłakanymi oczyma. Wzięłam go do domu i teraz mi się za to odwdzięczył - mówi L. Wolf.
Dariusz Brożek
źródło: www.gazetalubuska.pl |
|
| inne aktualności |
 |
 |
Intergracja z Toz Szczecin
W dniu dzisiejszym zakończyliśmy integrację baz danych ogłoszeń ze stroną S... |
 |
Akcja Adresówka
Większość właścicieli psów i kotów jest przekonana że ich zwierzę nie zagin... |
 |
Integracja z petbase.pl
W dniu dzisiejszym zakończyliśmy integrację z bazą identyfikacji zwierząt p... |
 |
Bezpieczeństwo pupila
Większość właścicieli zwierząt jest przekonana, że ich zwierzę nie zaginie.... |
 |
Ofiara alkoholowego szału
Co może przyjść do głowy pijanemu człowiekowi? Niestety, jak się okazuje, n... |
 |
Uwaga! Tylko dla osób o mocnych nerwach.
Do dramatu, który wywołuje szok i niedowierzanie, doszło w Tomaszowie Mazow... |
 |
Zaginione psy i koty
Projekt lostdog składa się nie tylko z witryny na której się dodaje ogłosze... |
 |
Sprawdzanie ortografii
Ponieważ wielu użytkowników naszej witryny ma problemy z ortografią i polsk... |
 |
Koszmar w domach jednorodzinnych w Poznaniu
Oto kolejny przykład bezmyślności i okrucieństwa ludzkiego. W dwóch domach ... |
 |
Pięciolatka zmarła po ataku pitbulla
W małym mieście Simi Valley w Stanach Zjednoczonych doszło do tragedii. Pię... |
 |
Za przyjacielem w paszczę rekina
Mówi się, że pies jest najbardziej oddanym i wiernym przyjacielem człowieka... |
 |
Kupa nie gryzie
W najbliższej akcji 4 października 2008 będzie brało udział 4 wolontariuszy... |
 |
Chleb ze smalcem z ...psa
W województwie małopolskim wyszedł na jaw makabryczny proceder. Stanisław ... |
|
więcej wiadomości |
|