koty do adopcji, psy do adopcji - adopcja zwierząt z całej Polski  
nowe konto zaloguj
reklama konto pomoc artykuły forum kontakt
 

Wilczur, który uciekł ochroniarzom z agencji Szabel, rzucił się na Koszaliniankę i jej psa. Policja wszczęła w tej sprawie postępowanie.

- Byłam już prawie na ulicy. Schodziłam z ostatniego stopnia schodów mojego domu. Na rękach trzymałam mojego psa. I wtedy ten wilczur się na nas rzucił. To, co się później działo, było straszne! Bogumiła Kurowska z Koszalina pokazuje na małego, dziś bardzo obolałego, pieska.

Wilczur należy do ochroniarzy z agencji Szabel, którzy pilnują dużego zakładu działającego nieopodal domu Bogumiły Kurowskiej. - Psa przywożą o godz. 22. Odbywa się to tak, że jeden z ochroniarzy podjeżdża pod bramę, otwiera bagażnik i wypuszcza psa. Nie wjeżdża na ogrodzony teren zakładu! Ochroniarz nie chwyta psa za obrożę, czy smycz i go nie przekazuje drugiemu, tylko pies biegnie sam. Bardzo łatwo może więc uciec - relacjonuje Bogumiła Kurowska. I tak się niestety stało tydzień temu.

Ratunku!

- Błyskawicznie znalazł się przy naszej posesji. Byłam przerażona. Rzucił się na mnie. Próbowałam uciec, nie miałam gdzie. Przy ścianie domu stały drewniane palety, upadłam na nie. Czułam się tak, jakby ktoś mnie taboretem po plecach uderzał. Zaczęłam krzyczeć "ratunku”. Na szczęście moje wołanie usłyszał zięć. Wybiegł z domu i zaczął kopać tego wilczura. I dopiero wtedy pies odszedł.

Ochroniarze go złapali i nałożyli obrożę i kaganiec - mówiła nam wczoraj wciąż zdenerwowana zdarzeniem kobieta. - Ja nie mogłam podnieść się z ziemi, taka byłam potłuczona. Ręka, cały jeden bok, głowa, posiniaczone. A mój pies cały pogryziony - dodaje. Mały piesek w starciu z wilczurem nie miał szans. - Nawet trzy zęby musieliśmy mu wyrwać, bo jak ten wilczur rzucił nim o ścianę, to je uszkodził i zaczęły się ruszać. A co ten pies przez noc wycierpiał... Bo gdzie o godz. 22 szukać weterynarza? Dopiero rano dostał pomoc - mówi Bogumiła Kurowska.

Sieje terror

Kobieta zawiadomiła policję. - Bo to nie pierwszy raz coś takiego się zdarzyło. Pół roku temu też im uciekł. Sąsiadka ledwo do samochodu zdążyła uciec. Nie może być tak, że pies terroryzuje całą okolicę. Ja boję się wychodzić, dzieci sąsiadów boją się bawić na podwórku. Robi się ciepło, wszyscy będziemy siedzieć z tego powodu w domu? - pyta.

Policjanci byli na miejscu tuż po zdarzeniu. - Chcieli ukarać mandatem ochroniarzy. Ci mandatu nie przyjęli. Sprawa trafi więc do sądu grodzkiego - mówi Magdalena Miazek z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie. - Wczoraj zostało wszczęte postępowanie. Zostaną przesłuchani ochroniarze, a także jeden z pracowników zakładu, który widział zdarzenie.

- Oczekiwałam, że ktoś z agencji Szabel przyjedzie do mnie i przeprosi za to, co się stało. A gdzie tam! Nikogo nie było. Poza tym poniosłam koszty: weterynarz, moje leczenie, obdukcja, bo też ją zrobiłam. Za wszystko musiałam zapłacić - dodaje Bogumiła Kurowska.

Przeprosiny, to mało

Dlaczego Szabel schował głowę w piasek? - Zostałem wprowadzony w błąd przez pracownika - przyznaje Roman Kleszcz, dyrektor do spraw ochrony w agencji. - Sporządził z zajścia notatkę, ale napisał w niej, że nic się nie stało, a poszkodowany został jedynie pies tej pani. O niej samej i jej obrażeniach nic nie wspomniał.

Dyrektor mówi, że taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy. - W ten dzień pies był przewożony przez niedoświadczonego pracownika, który nie dał sobie rady z założeniem mu kagańca. Samochód był otwarty i pies mu uciekł - tłumaczy. Na zakończenie dyrektor Kleszcz mówi: - Zaraz wsiadam w samochód i jadę do tej pani. Na pewno z naszej strony należą się jej przeprosiny. I to jest najmniej, co możemy dla niej zrobić.

Sylwia Zarzycka

źródło: www.gk24.pl

 
inne aktualności
 Masowa śmierć?
Poważne oskarżenie padło pod adresem schroniska dla zwierząt prowadzonego p...
 Życie kosztuje 4 zł
18 sierpnia policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 39 i 55 lat, podej...
 Stanęły w obronie kota
Dwie 13-latki trafiły z ciężkimi obrażeniami do białostockiego szpitala po ...
 Chciał pozbyć się kłopotu
Tylko dzięki przytomnej reakcji świadków zdarzenia i interwencji policji ud...
 Golden retriver karmi...tygrysy.
Karmiąca suka golden retriver przygarnęła trzy małe tygryski. Do zdarzenia ...
 Nocne spotkanie ze słoniem
Fatalnie skończyła się nocna „wycieczka” do zoo dla 17 – ...
 Pies na ławie oskarżonych
„Wszyscy wstać, Wysoki Sąd wchodzi..”. Tym razem słowa te usłys...
 Nie ma jak rodzinka
Oto przykład traktowania psa jako niebezpiecznej „zabawki”. 25-...
 Miłośniczka kotów zatrzymana
Pracownicy opieki społecznej znaleźli 117 kotów, szopa i królika w mieszkan...
 Pogryzł...psa
W Brazylii doszło do niecodziennego incydentu. Historia rodem z czeskiego f...
 Sposób na sławę
Bardzo popularny wśród zagranicznych gwiazd trend zawitał także do Polski. ...
 Pieski los
W wojnę w Afganistanie zostaną wciągnięte zwierzęta. Owczarki niemieckie m...
 Maluch nie przeżył
W niewielkim holenderskim ogrodzie zoologicznym Artis na świat przyszły dw...

więcej wiadomości
 
komentarze użytkowników dodaj komentarz

nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja adopcje.org nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.