wróć

Pies i kot pod jednym dachem

 


„Żyć jak pies z kotem”. Często używamy tego określenia, chcąc wyrazić naszą opinię o stosunkach międzyludzkich. Już się tak utarło na naszym świecie, że pies i kot – to z reguły para nie do zaakceptowania. Czytając opowiadania, czy oglądając telewizję nie trudno spostrzec jak kreowana jest rzeczywistość tych zwierzątek. Bardzo często kreskówki opowiadają o psich awanturach z kotami a animowane bajki i filmy ukazują wzajemną niechęć tych dwóch odmiennych zwierzęcych światów. Jednak my ludzie, kochając te dwa udomowione przez nas gatunki, uwierzyliśmy, że można je ze sobą pogodzić na tyle, by żyć wspólnie pod jednym dachem. A co zaskakuje? Często pies i kot stają się sobie najbliższymi przyjaciółmi! Zdawać by się mogło niemożliwe, nieprawdaż? W takim obliczu sprawy, powiedzenie „Żyje, jak pies z kotem” nabiera zupełnie innego znaczenia.

Od małego razem...


Najłatwiejszym sposobem, prowadzącym do tolerancji tych obu gatunków, jest ich wspólne dorastanie. Jeśli jesteśmy zdecydowani na posiadanie tych dwóch zwierzaków, nie czekajmy aż jedno z nich dorośnie, by sprowadzić do domu kolejne. Bowiem nic tak nie zbliża, jak wspólne poznawanie świata, psoty, zabawa i jedzenie ze wspólnej miski.
Niedoświadczony, kilkutygodniowy pies nie zdaje sobie sprawy, że kot, który właśnie wyleguje się na jego posłaniu, to „wróg numer jeden”. Traktuje go jak kumpla, brata i towarzysza życia, które dopiero co zapoczątkował. Nikt nie wpoił mu, że ten nieco różniący się wyglądem stwór to obiekt, który zazwyczaj gania się, głośno szczekając i wyszczerzając zęby. Kot natomiast nie wyczuwając agresji skierowanej przeciwko niemu, nie czuje potrzeby bronienia się, przez co również odnosi się do psa jak do „swojego”. Oboje z początku są tak samo nieporadni w wielu codziennych sytuacjach, jak chociażby potykanie się o własne łapki, czy lądowanie w misce pełnej jedzenia. Zbliżają się do siebie ucząc się sztuki, jaką jest życie w cieple domowego ogniska, zapominając tym samym o swoich dzikich instynktach.
Dorastając uczą się własnych ciał i możliwości. Z czasem zauważają różnicę – w ostrości pazurków, zwinności, koordynacji ruchowej, czy chociażby zasięgu języka i wielkości zębów. Nie zmienia to jednak zażyłości jaka między nimi powstała w ciągu tych kilku lat. Stają się ostrożniejsi w stosunkach między sobą, tak by jedno, nie skrzywdziło drugiego. Znając potęgę swoich genetycznych uwarunkowań korzystają z niej umiarkowanie. Wiedzą oboje, jakiej granicy nie można przekroczyć, by nie zepsuć przyjaźni jaką udało im się zbudować na tle wielu wspólnie spędzonych dni.
Wszystkie te psie i kocie zażyłości sprawiają, że serce właściciela raduje się na widok śpiących, wtulonych w siebie podopiecznych, czasem spędzających czas na wariackich zabawach. Jesteśmy w stanie wybaczyć wiele wykroczeń popełnionych przez nasze zwierzaki, kiedy wiemy, że działały wspólnie by zdobyć odgórnie zakazany teren. Taka przyjacielska konspiracja, która często ma zastosowanie w ich zwierzęcym życiu – bo jedno poświęci wiele, by bronić tego drugiego. Niejeden z nas zapewne słyszał zabawne opowieści z kotem i psem w roli głównej, występujących oczywiście nie jako wrogowie lecz jako kompani.

Ja byłem tu pierwszy!


Czasem życie układa się tak, że chcemy aby drugi zwierzak dołączył do naszego gospodarstwa domowego w czasie, kiedy pierwszy jest już całkowicie dorosły i ma ukształtowany charakter. Czy jest wobec tego możliwe aby doszło do pełnej akceptacji z obydwu stron? Jest. Jednak nie we wszystkich przypadkach. Powinniśmy mieć na uwadze charakter naszego podopiecznego, obojętnie, czy jest to pies, czy kot. Musimy starać się przewidzieć, czy jest on w stanie polubić nowego lokatora na tyle, by nie wyrządzić mu krzywdy. Mieszkając jakiś czas ze swoim pupilem wiemy czy należy do typu bezwzględnych zazdrośników od swój teren, swoje jedzenie i swojego Pana. Może zdarza mu się być agresywnym i niebezpiecznym w jakiś sytuacjach. Jeśli tak jest – szanse pogodzenia psa i kota, są niewielkie. Mimo to możemy odważyć się i spróbować, ale należy przy tym pamiętać, czy warto ewentualnie narażać zdrowie naszego ukochanego zwierzaka? Czy nie odbije się to negatywnie na egzystencji któregoś z nich? PAMIĘTAJ – NIC NIE JEST WARTE ZACHODU, KIEDY MA UCIERPIEĆ NA TYM ŻYWE STWORZENIE.
Jeśli zwierzak, który był dotychczas z nami w domu jest tolerancyjny, posłuszny i spolegliwy, łatwo przystosowuje się do nowych sytuacji i nie bywa złośliwy – sprowadzenie nowego domownika i wdrożenie go życie rodziny nie powinno być większym problemem. Musimy się jednak liczyć z tym, że przyjaciół z nich na siłę nie zrobimy. Zwierzaki zaczną się akceptować, dzielić wspólne kąty i właściciela między siebie. Natomiast większość czasu spędzać będą chodząc własnymi ścieżkami i zajmując się swoimi sprawami. Od czasu do czasu może zajść do utarczek między nimi, w celu ustalenia hierarchii i porządku panowania nad danym terytorium. Bez obawy, nie będą to groźne sytuacje, niewykluczone jednak, że czasem jedno bądź drugie narazi się na lekkie zadrapania. Jako ich opiekunowie nie mamy innego wyjścia, jak tylko zaakceptować taką kolej rzeczy i nie zaprzyjaźniać zwierząt wbrew ich woli. Możemy przez to pogorszyć sytuację.
Zdarza się i tak, że nasz pupil ma tak silną potrzebę obcowania z drugim, pomimo nienagannej opieki opiekuna, że sprowadzenie do domu zwierzaka nawet odmiennego gatunku, staje się dla niego wielką, pozytywną niespodzianką. Nietrudno wtedy o dozgonną przyjaźń, a co za tym idzie: wspólne zabawy, posłanie, miska i ogromna radość !


Gosia

Artykuły które mogą cię również zainteresować

Pierwsze dni po adopcji ps..

Już sam przejazd ze schroniska lub przytuliska do nowego domu może być dla psa bardzo stresujący..

Pierwsze dni po adopcji ko..

Poniższy artykuł ma pomóc już zdecydowanym na adopcję opiekunom (a także ich podopiecznym) prz..

Dom tymczasowy - i Ty moż..

Bezdomne zwierzęta z reguły wiodą ciężki żywot. Wiele umiera gdzieś na ulicy. Inne trafiają ..

Pogotowia dla zwierząt be..

Jeśli zdarzyło Ci się być świadkiem potrącenia psa przez samochód lub znalazłeś rannego kot..

Szybki poradnik w nagłych..

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami jako jedna z nielicznych w Polsce organizacji ma sprawnie dział..

Zwierzęta na drodze

Coraz więcej dróg oraz rosnąca liczba szybkich samochodów powoduje, że psy i koty, jak i te dzi..

weterynarz