wróć

Pierwsze dni po adopcji kota

 

Zdecydowaliśmy się na adopcję zwierzaka. Przygotowaliśmy na jego przybycie swój dom i swoje serce. Zaznajomiliśmy się podczas wizyt w schronisku z wypatrzonym kociakiem. Spędziliśmy z nim trochę czasu, znamy jego reakcje, zachowania i historię. Wiemy w jakim jest stanie zdrowia. Czujemy się gotowi mentalnie i realnie na obecność nowego członka rodziny.
Poniższy artykuł ma pomóc już zdecydowanym na adopcję opiekunom (a także ich podopiecznym) przeżyć pierwsze wspólne dni w jak najmniejszym stresie. Kilka zamieszczonych tu wskazówek pozwoli na łagodne wstąpienie zaadoptowanego zwierzaka w poczet domowników. Być może także mniej doświadczeni miłośnicy zwierząt poczują się pewniej po przeczytaniu kilku rad, dotyczących potencjalnych zachowań świeżo adoptowanych pupili.

Podczas pierwszej wspólnej i każdej kolejnej podróży posługujmy się specjalnie do tego celu przeznaczonym transporterem. Zminimalizuje on ryzyko ucieczki czy zbyt agresywnej reakcji zdenerwowanego nową sytuacją zwierzęcia. Jeśli podróż będzie trwała dłużej, miejmy w pogotowiu miseczkę, wodę i ręczniki papierowe. Większość kotów w sytuacji stresowej nie je i nie wypróżnia się, od każdej reguły istnieją jednak wyjątki.

Po przybyciu do domu kot powinien zostać w swoisty sposób odizolowany. Dobrze jest poświęcić jeden pokój i zaaranżować tam kotu jego osobistą, tymczasową przestrzeń - z posłaniem, miskami na posiłki, kuwetą, drapakiem, kilkoma zabawkami. W tak przygotowanym miejscu kot szybko się zaadaptuje. Po kilku dniach da wyraz swojej ciekawości świata i potrzebie poznawania kolejnych zakątków domu.
Istnieje teoria mówiąca o podaniu jedynie wody zwierzęciu dopiero co przybyłemu do nowego mieszkania. Pokarm podajemy dopiero po dłuższej chwili, kiedy kot już się nieco uspokoi i oswoi z nowym otoczeniem. Po jedzeniu będzie bardziej zrelaksowany i skłonny do nawiązania kontaktu. Pozwólmy pupilowi na jego zainicjowanie, nie pospieszajmy go.
Pamiętajmy też o zachowaniu odpowiedniej odległości pomiędzy miskami z pokarmem a kuwetą. Dla dorosłych kotów powinna ona wynosić co najmniej dwa metry, dla małych - niespełna metr. Ułatwi im to naukę załatwiania swoich potrzeb w tym właśnie miejscu. Z czasem - gdy kociak pewniej poczuje się na obszarze całego mieszkania - kuweta może małymi kroczkami "wędrować" w kierunku łazienki, gdzie zatrzyma się na stałe. Wsyp używany w kuwecie powinien przypominać nowemu domownikowi ten już znany, ułatwi to adaptację. W schroniskach często stosuje się wióry - można je zastąpić żwirkiem drewnianym.
Także pokarm powinien być kotu znany. Jeżeli zwierzę było karmione poprawnie nie starajmy się zmieniać jego nawyków podczas pierwszych posiłków w nowym domu. Reakcją na stres może być także strajk głodowy. Jeśli trwa dłużej niż dwa dni, zwróćmy się o pomoc do weterynarza. Jego opinii na temat stanu zdrowia podopiecznego powinniśmy zasięgnąć jak najszybciej po adopcji, szczególnie zaś w przypadku występowania niepokojących objawów, takich jak nieustająca osowiałość, wymioty czy wspomniane już unikanie pokarmów.

Proces oswajania możemy ułatwić zwierzęciu bacznie obserwując jego zachowania i odpowiednio na nie reagując. Mały kotek, tęskniący za mamą i rodzeństwem, potrzebuje mnóstwa miłości, zabawy, przytulania. Z czasem, ośmielony czułością, poczuje się bezpiecznie i z radością zacznie eksplorować nowe tereny w domu. Koty adoptowane w dorosłym wieku często unikają kontaktu fizycznego. Niejednokrotnie znajdują w domu kryjówki, w których spędzają większość czasu. Nie próbujmy na siłę przełamać tego dystansu. Uszanujmy go i nauczmy się funkcjonować z takim podopiecznym. Na pewno po jakimś czasie znajdziemy wspólną formułę kontaktu.

Jeśli mamy dzieci kontrolujmy na początku ich zabawy z kotem. Przerażone nieznanym zachowaniem zwierzę może zareagować agresywnie lub trwale zniechęcić się do przebywania z naszymi pociechami.

Najważniejszym jest, abyśmy poświęcali naszemu nowo adoptowanemu kotkowi jak najwięcej czasu, okazywali czułość i miłość. Na pewno zaowocuje to zażyłą i satysfakcjonującą relacją.



Artykuły które mogą cię również zainteresować

Pierwsze dni po adopcji ps..

Już sam przejazd ze schroniska lub przytuliska do nowego domu może być dla psa bardzo stresujący..

Dom tymczasowy - i Ty moż..

Bezdomne zwierzęta z reguły wiodą ciężki żywot. Wiele umiera gdzieś na ulicy. Inne trafiają ..

Pogotowia dla zwierząt be..

Jeśli zdarzyło Ci się być świadkiem potrącenia psa przez samochód lub znalazłeś rannego kot..

Szybki poradnik w nagłych..

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami jako jedna z nielicznych w Polsce organizacji ma sprawnie dział..

Zwierzęta na drodze

Coraz więcej dróg oraz rosnąca liczba szybkich samochodów powoduje, że psy i koty, jak i te dzi..

Rośliny trujące

Lista szczególnie niebezpiecznych dla naszego pupila roślin domowych

weterynarz