Ofuknięty przez bobra
Poszedłem łowić ryby w pobliżu Wólki Lubelskiej - opowiada Stanisław Flis z Jakubowic. - Zarzuciłem spławik koło zwalonego do wody drzewa. Nagle pojawił się bóbr, był wielki jak koń. Zaczął fukać, prychać, bić ogonem w wodę. Zebrałem się z łowiska, b... więcej |