Jak zwykle mnóstwo radości dają nam wiadomości od CKotów, które znalazły szczęście we własnych domach. Niedawno dotarł do nas wspaniały list od
obecnych Opiekunów Sisi (obecnie Tofik), naszej rudej księżniczki. Sami poczytajcie...:)
Chciałam napisać kilka słów o kotce Sisi, którą przygarnął od Was mój narzeczony w połowie listopada '07. Była to dla mnie ogromna niespodzianka
i radość i bardzo się cieszę, że kicia trafiła do nas! Teraz nazywa się Tofik (choć to kotka;) ) Bałam się trochę tego, że ma już ma jakieś 7 lat i
swoje nawyki, przyzwyczajenia....że może nie zaakceptować zmiany miejsca, otoczenia... Na początku była trochę przerażona i 2 dni chowała się za
szafą. Potem zaczęła pomału wychodzić z ukrycia i poznawać nas, nasze mieszkanie i swoje legowisko. Najbardziej przypadło jej miejsce koło kaloryfera
gdzie jest bardzo ciepło i tam też postawiliśmy jej koszyk:) Z kuwetą nie było najmniejszych problemów, od razu wiedziała do czego służy:) Teraz
Tofinka sypia już wszędzie gdzie się jej podoba: na kanapie, fotelach... a teraz, gdy pisze tego maila umościła się w naszym łóżku i wygląda jak
aniołek:) z pyszczkiem śmiesznie wykrzywionym, na którym maluje się zadowolenie...
U weterynarza była bardzo dzielna, gdy Pan Doktor sprawdzał jej uszka...okazało się, że miała świerzb i trzeba ją było leczyć (przez tydzień dwa razy
dziennie czyściliśmy jej uszy i aplikowaliśmy maść). Nie było to na pewno przyjemne ale chyba wiedział, że to dla jej dobra i dzielnie się temu
poddawała. W dodatku była odrobaczona i zaszczepiona. Weterynarz polecił nam karmę: Royal Canine dla kotów w domu i taką też kupiliśmy.
To niesamowite ile taki futrzak wniósł radości, miłości i zabawy do naszego domu:) Zawsze pojawia się uśmiech na naszych twarzach kiedy Tofik szaleje
z piłeczką pingpongową czy sznurkiem (to jej ulubione zabawki, te ze sklepu wzbudzają w niej małą ciekawość).
Najważniejsze jest to, iż widać że Tofikowi też jest u nas dobrze...chyba teraz to ona rządzi naszym domem;), bo potrafi wejść wszędzie jakby to były
jej szafy:):):) Rano zawsze jak tylko słyszy, że ktoś wstał, biegnie i coś nam opowiada:) tzn. mruczy coś pod nosem jakby chciała nam opowiedzieć jak
jej minął czas. To samo jest jak wracamy do domu. Jest naszym małym skarbkiem, którego będziemy strzegli... Dziękujemy bardzo i pozdrawiamy
ciepło.
Czy do tego trzeba coś dodawać? Może tylko zdjęcie prezentowane powyżej, na którym Tofik rozmarzona relaksuje się w swoim własnym domku....:)
źródło: azyl.schronisko.net |
|
| inne aktualności |
 |
 |
I jeszcze dwa!
9 sierpnia szczęście uśmiechnęło się do jeszcze dwóch kociaków z CK. A wszy... |
 |
Agatka-Piratka
Agatka pojechała do swojego domu! 8 sierpnia do tej biednej kici w końcu uś... |
 |
Wystraszona Sonia
7 sierpnia do azylu została przywieziona mała, wystraszona kicia Sonia... A... |
 |
Rodzina Kichotki
Kotka Kichotka została znaleziona 5 sierpnia w Bielsku-Białej - dosłownie w... |
 |
Bezbronna Negri
4 sierpnia do azylu została przyjęta Negri. Osoba, która ją przyniosła nie ... |
 |
Schrupać Biszkopta :)
Początek sierpnia mogliśmy w azylu przyjąć za dobrą monetę - do swojego now... |
 |
Uwaga Bazyliszek!
Uwaga, Bazyliszek, proszę nie przegapić tego urokliwego kocurka! Na wypadek... |
 |
Maleństwa
1 sierpnia przyjęliśmy dwa maleństwa, które desperacko potrzebowały mamy...... |
 |
Muminkowo
30 lipca do kotów azylowych dołączyła kocia mama z dwójką maluchów. Dorosła... |
 |
Denver pojechał!
28 lipca Denver znalazł swoje Miejsce Na Ziemi. Na razie będzie rozpieszczo... |
 |
Tup tup do domku :)
Tak tak, 27 lipca potupał do swojego domu śliczny Tuptuś. Łzom wolontariusz... |
 |
Ole Ola! :)
25 lipca wreszcie pojawił się mały "adopcyjny" promyczek nadziei na to, że ... |
 |
Mini Muszkieter
25 lipca został przyjęty kolejny czarny kocurek. Portosa znalazła starsza o... |
|
więcej wiadomości |
|