We wtorkowe południe(16.12.2008) w Gostkowie strzelano do psów Agnieszki Priadli-Pałasz. Po jednym ślad zaginął, drugi jest ranny. Kobieta jest w
szoku, bo stała niedaleko. Twierdzi też, że policja nie za bardzo chciała przyjąć od niej zgłoszenia.
Było przed dwunastą, kiedy mieszkanka Gostkowa wyszła na spacer z psami - Dziabągiem i Gackiem. Na polu, ze sto metrów od domu spuszcza większego ze
smyczy, bo mniejszy jej w ogóle nie ma.
- Psy pobiegły w stronę stawu. Po chwili usłyszałam strzały. Nie wiedziałam, co się dzieje, taki był huk. Podbiegłam do rannego Gacka. Dostał w nogę.
Większego psa nie mogłam znaleźć. Nagle od strony lasu wyjechał terenowy nissan i szybko oddalił się - opowiada Pałasz.
Kobieta pojechała z rannym psem do weterynarza. Gacek jest po zabiegu. - Kula przestrzeliła mu nogę na wylot. Będzie miał ją niesprawną. To pies ze
schroniska. Tyle w swoim życiu przeszedł i jeszcze spotkało go coś takiego - smuci się kobieta.
- Pojechałam na policję - mówi Pałasz. - Dyżurny skierował mnie do kogoś z dochodzeniówki. Kiedy opowiedziałam, co się stało, policjant stwierdził, że
to pewnie strzelał myśliwy i że miał do tego prawo, bo psy nie mogą wałęsać się po polach. Później przyjechał na miejsce zdarzenia z innym policjantem
i powtórzył to samo. Usłyszałam jeszcze, że mogę mieć kłopoty, bo spuściłam psy. Radzono mi, abym dała sobie ze wszystkim spokój. Nie wydaje mi się,
że policjanci powinni tak postępować.
Nie wiadomo, czy strzelał myśliwy. A poza tym, przecież byłam w pobliżu. Mogło mi się coś stać. Niedaleko były zabudowania. Z tego powodu też nie
powinno się strzelać. A nawet gdyby strzelającym był myśliwy i mógł to zrobić, to powinien dobić rannego psa, a nie uciekać.
Mieszkanka Gostkowa dokładnie opisała policjantom samochód. Miał z tyłu charakterystyczny znak. Na tej podstawie wytypowała osoby, które mogły
strzelać do jej psów. Do jednej nawet zadzwoniła. Jeden z bytowskich myśliwych, bo o niego chodziło, zaprzeczył, że to on strzelał. To wersja Pałasz.
Policja widzi sprawę inaczej.
- Żaden z policjantów nie odwodził mieszkanki od złożenia zawiadomienia. Funkcjonariusz, który z nią rozmawiał, zrozumiał że szuka porady prawnej.
Jeśli wpłynie oficjalne zgłoszenie, zajmiemy się tym - mówi Michał Gawroński, rzecznik prasowy bytowskiej policji.
Andrzej Gurba
źródło: www.gk24.pl
|
|
| inne aktualności |
 |
 |
Wygraj worek dobrej karmy!
Zarejestruj się i zaloguj na www.vetopedia.pl. Wybierz znaną Ci lecznicę, z... |
 |
Króliki i fretki
Adopcje.org otwierają się na inne kategorie niż psy i koty. Od dnia dzisiej... |
 |
Adoptowałeś zwierzaka?
Napisz nam o tym krótkie opowiadanie - dlaczego zdecydowałeś się na adopcję... |
 |
Fufi - wyszukiwarka zwierząt
Wyszukiwarka zwierząt do adopcji już działa! Ponieważ od czasu powstania p... |
 |
Człowiek - najgorszy przyjaciel psa
Widziałem, jak z jadącego samochodu wyrzucono jakiś nieokreślony kształt. W... |
 |
Jak pies ma przeżyć sylwestra
Duża dawka ruchu, odpowiednia dieta, zamknięte okna i włączona muzyka ̵... |
 |
Strzelali do psów
We wtorkowe południe w Gostkowie strzelano do psów Agnieszki Priadli-Pałasz... |
 |
Zagłodzili psa na śmierć
Suczka rottweilera przypomina szkielet. Ledwie trzyma się na nogach. Wkrótc... |
 |
9 psów śpi przy torach
Aż dziewięć psów mieszka na jednym podwórku przy ul. Zachodniej w Lesznie. ... |
 |
Zabił psa kijem, na oczach dzieci
Do roku więzienia grozi 57-letniemu mężczyźnie, który zabił psa. Poznaniak... |
 |
Absurd w przepisach
14-letnia Kasia i 16-letni Wojtek wyprowadzili na spacer swojego kundelka P... |
 |
Wyrzucili psa, bo założyli alarm
Łódź. Przybłąkał się pies, podkopuje się pod płotem i wchodzi na teren, a m... |
 |
Pies odkrył przemyt
Budzisko. W sobotę rano celnicy na granicy w Budzisku zatrzymali do kontrol... |
|
więcej wiadomości |
|