17-18.10.09 Fundacja SOS dla Zwierząt po raz kolejny zagościła w Silesia City Center, z organizowaną cyklicznie akcją "Adoptuj Reksia lub Mruczka". Weekend ten był bardzo intensywny – wiele psiaków znajdujących się pod opieką fundacji, jak i psów ze schroniska w Katowicach znalazło domki. Domy znalazło też wiele kotów oraz królik, nazwany pieszczotliwie przez wolontariuszy Pasztetem ;).
Spotkaliśmy się z wielką hojnością gości SCC, robiących weekendowe zakupy. Puszki wolontariuszy były ciężkie i brzęczące, za co serdecznie dziękujemy!
Jak zwykle datki zebrane do puszeczek zostaną przekazane na hotelowanie oraz zabiegi weterynaryjne podopiecznych fundacji.
UPRZEJMIE dziękujemy również za wiele miłych słów, które otrzymaliśmy.

OGROMNE PODZIĘKOWANIA NALEŻĄ SIĘ TEŻ PANI, KTÓRA JUŻ POD KONIEC NIEDZIELNEGO DNIA POSTANOWIŁA ZOSTAĆ SPONSORKĄ FUNDACJI I WSPARŁA JEJ PODOPIECZNYCH JEDZENIEM ORAZ AKCESORIAMI NA KWOTĘ 2 TYS. ZŁ.!!!

W ten weekend domy znalazły te psiaki:

Sobota 17.10
Iskierka z domu tymczasowego
Daktyl z domu tymczasowego
2 szczeniaki z domu tymczasowego
Luna z domu tymczasowego
Pudliczka z domu tymczasowego

Niedziela:
Bubuś z domu tymczasowego
2 szczeniaki ze schroniska
Ruda suczka ze schroniska
Czarna suczka ze schroniska
Hienowaty piesek ze schroniska.

O akcji możecie się Państwo również dowiedzieć się z fotorelacji naszej nowej koleżanki, która pierwszy raz zagościła na akcji.

„Witam.

Nazywam się Patrycja. Od wczoraj jestem wolontariuszką fundacji „SOS Dla Zwierząt”.

W ten weekend byłam trochę zabiegana, ale znalazłam czas, by podczas akcji w SCC, w sobotę, podpisać porozumienie o wolontariat oraz zrobić kilka zdjęć w niedzielę. Wpadłam około godziny 17, wszyscy powitali mnie serdecznie i mówili z uśmiechem na ustach: prawie wszyscy nasi podopieczni znaleźli domy. Martwiłam się, że nie będę miała czego fotografować, choć to nie przyćmiło mojej radości z powodu wielu adopcji. Moje obawy dotyczące braku tematu do zdjęć zostały szybko rozwiane.

Szary tygrysek bawił się i cieszył na widok każdej ręki, która „wpadała” do jego klatki, by go pogłaskać.

http://images6.fotosik.pl/553/60769a9b57dd1fc5.jpg

Rozejrzałam się wśród wolontariuszy. Recepta na sukces w tym fachu? Chyba jej nie ma. Jednak każdy z wolontariuszy miał wiele zajęć.
Jedni rozglądali się w poszukiwaniu darczyńców.

http://images6.fotosik.pl/553/13bd3d369d6268ea.jpg

Inni mieli ręce pełne roboty przy rozdawaniu ulotek informacyjnych.

http://images6.fotosik.pl/553/cac0ded20b7092f6.jpg

A jeszcze inni dyskutowali pomiędzy sobą na tematy fundacyjne.

http://images8.fotosik.pl/112/b303c3908c78a273.jpg

Wtedy moje oczy zobaczyły szczęśliwą opiekunkę czarnej koteczki, która znalazła już nowy dom.

http://images6.fotosik.pl/553/d1413d951922c73e.jpg

Nie trudno było też zwrócić uwagę na tego hasającego i pełnego energii psiaka - Chojraka.

http://images6.fotosik.pl/553/6ff0d7e0d4c433bf.jpg

Przed moim wyjściem, nieco już zmęczony, czekał na nowych opiekunów, niestety nie zjawili się...

http://images8.fotosik.pl/112/7e42f96199f082ad.jpg

Później zainteresował mnie Buba. Śliczny, elegancik, który puszczał oczka...

http://images8.fotosik.pl/112/ac461ea0bd428776.jpg

...szczerzył zęby...

http://images6.fotosik.pl/553/5b7d810b38f98952.jpg

...oraz uśmiechał się do każdego kto podchodził.

http://images6.fotosik.pl/553/66ab4228fd39e04e.jpg

Niestety tracił już nadzieję na nowy dom.

http://images6.fotosik.pl/553/47b8269678f4a727.jpg

Aż tu nagle, pojawiła się para młodych ludzi, którzy po rozmowie z opiekunką tymczasową Buby, Klaudią zdecydowali się go adoptować.

http://images6.fotosik.pl/553/dbb641ed32cb22f1.jpg

Popędzili podpisać umowę adopcyjną i na małe zakupy

http://images8.fotosik.pl/112/011f9c3a0775efa6.jpg

a ich nowy pupil niecierpliwie czekał na to, co będzie się działo. Wszyscy mieli łzy w oczach, ale byli szczęśliwi.

http://images8.fotosik.pl/112/8fe64b01fefa6e1e.jpg

W międzyczasie usłyszałam, gdy ktoś krzyknął: „idę po koszyk, bo nie uniesiemy tych zakupów”. Jak później się okazało pełna miłości i wrażliwości dla zwierząt Sponsorka przeznaczyła dwa tysiące złotych na rzecz fundacji na zakupy w ZOO Naturze. Wzięła do pomocy kilka osób z fundacji i zakupiono pyszną karmę, transportery dla kotów i inne najbardziej potrzebne rzeczy. Wyszły tego dwa kosze! Dziękujemy! Wszyscy cieszyli się niezmiernie, a Sponsorka zostawiła swój adres i prosiła o kontakt w sprawie najtrudniejszych przypadków. To osuszenie ogromnej kropli w morzu naszych potrzeb.

http://images8.fotosik.pl/112/b57a88f3e230e875.jpg

http://images8.fotosik.pl/112/515d68bd0ebd48ca.jpg

Myślę, że to była udana akcja. Chociaż byłam tam jedynie przez kilka godzin, to widziałam jak wiele dobroci ma miejsce podczas Akcji Fundacji SOS dla Zwierząt w SCC.

Do zobaczenia.
Pozdrawiam, Patrycja.”

PS. Poza psami. kotami i królikiem były i inne zwierzaki ;)

http://images6.fotosik.pl/553/487a61bd180ac6f9.jpg

źródło: katowice.schronisko.net

 
inne aktualności
 PRZEPRASZAMY ZA USTERKI...
 Marsz (NIE)milczenia 3.04. Katowice
 Marcowa akcja adopcyjna
 ZNALEZIONO SUKĘ
 Dzień otwarty! 5.03. Zapraszamy!
 Nakarm zwierzaka - nie fiskusa!
 Lutowa akcja adopcyjna
 ZAGINĘŁA SUKA owczarek niem.
 Styczniowa akcja adopcyjna
 Podsumowanie dnia otwartego
 ZNALEZIONO PSA
 ZAGINĘŁA SUCZKA
 Grudniowa akcja adopcyjna

więcej wiadomości
 
komentarze użytkowników dodaj komentarz

nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja adopcje.org nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
weterynarz