Apelujemy do wszystkich osób, którym los zwierząt nie jest obojętny, by pomogli nam w leczeniu bezdomnych psów i kotów. Całkiem niedawno ratowaliśmy
psinę po wypadku(na zdj.), którą profesjonalnie zajęła się lekarz weterynarii Pani Kasia, a teraz doszły kolejne psiaki..
Reks, który trafił do schroniska poważnie chory ( przewlekłe przeziębienie), po podleczeniu, prawdopodobnie z powodu słabszej odporności, złapał
chorobę wirusową. Piesek kompletnie wycieńczony wziął szerg kroplówek, a jego szanse na przeżycie właściwie były niewielkie. Potrzebuje wciąż
antybiotyków, specjalnej karmy i leków wzmacniających.
Ostatnio trafił do schroniska koci staruszek, którego znalazła w trawie pewna wrażliwa kobieta. Był tragicznie odwodniony i wycieńczony trudną do
zdiagnozowania chorobą. Mimo, że lekarze nie dawali mu szans postanowiliśmy spróbować. Po 10 dniach intensywnego leczenia, kroplówek (na które
jeździliśmy również w święta), badań i wszelkich starań jego stan nie uległ zmianie. Nie mogliśmy już nic zrobić, tym razem się nie udało:(


Kilka z naszych kotków również przechodzi terapię antybiotykową, chorują, ponieważ nie zostaly zaszczepione z braku środków...
Dwa dni temu do schroniska trafił wychudzony starszy piesek Miluś. Ma problem z uchem i prawdopodobnie z błędnikiem, ale szczegółów dowiemy się po
badaniach, które trzeba będzie jak najszybciej wykonać.
W poważnym stanie jest też Oskar.. zaobserwowaliśmy, że ma problem ze stawami, bądź kręgosłupem i konieczne jest zdjęcie RTG, które u dużego pieska
kosztuje ok. 80 zł, a bez którego nie można postawić diagnozy i zastosować odpowiedniego leczenia.
Ponadto rozpoczął się "sezon na kleszcze" i musimy zabezpieczyć nasze czworonogi przed tymi pasożytami- szczególnie, że codziennie biegają po
łąkach:)
Rozpoczęliśmy też akcje sterylizacji naszych schroniskowych suczek, by każda sunia idąca do adopcji nie była już narażona na przypadkowe szczeniaki i
by tym samym nie powielała kolejnych bezdomnych nieszczęść. No i oczywiście "na bieżąco" sterylizujemy schroniskowe i wolnożyjące kotki.
Niestety to wszystko kosztuje baardzo dużo, i dług w lecznicy wciąż rośnie..(mimo ogromnych upustów i dużej wyrozumiałości weterynarzy z najbardziej
profesjonalnej w okolicy lecznicy "Błonie").
Mamy przy tym również poważne wydatki związane z zaopatrzeniem
w podstawowe wyposażenie i sprzęty, których Schronisko zostało pozbawione przez odchodzącą firmę. Dlatego bardzo prosimy o wsparcie.
Można wpłacić dowolną kwotę, bądź opłacić w całości jakieś badanie konkretnego psa, lub leczenie konkretnego kotka. Można zakupić w lecznicy środek
p/kleszczom i dostarczyć do schroniska, a przy okazji poznać nasze kochane zwierzęta:)
Już wiele się zmieniło - karma dla piesków to dobre mięsko, ryż, makarony, kasza , dla kotów też mamy przysmaki.
Planujemy remont kojców. Jednak to będzie wymagać dużych nakładów finansowych, co narazie nas niestety przerasta.
Bardzo się staramy, by Schronisko nie było dla naszych psów i kotów miejscem smutnym i niebezpiecznym. Chcemy każdemu zwierzakowi wynagrodzić zło
jakie przyniósł im los, zabezpieczyć je dobrymi szczepionkami / nie tylko p/wściekliźnie.. i pocieszyć każdego futrzaka miską dobrej kamry i dużą
dawką pieszczot.
Chcielibyśmy zmienić i zrobić wiele, ale do tego potrzebne są pieniądze.. Mamy nadzieję, że nie zostawicie nas samych w tej sytuacji. Każdego
Darczyńcę umieścimy na Złotej Liście Dobrych Serc, którą w niedługim czasie sporządzimy (jeśli ktoś sobie nie życzy wpisu, to prosimy zaznaczyć przy
przelewie). Będą tam osoby, które włożyły swój znaczny wkład w poprawę warunków bezdomnych zwierząt, pomniejsze wpłaty również zaznaczymy na naszej
stronie wśród Darczyńców. Dotychczas mamy kilku kluczowych Sponsorów / dwie pary nowożeńców dzięki którym zakupiliśmy sprzęt niezbędny przy
interwencjach z trudnymi pieskami, Pan Darek z Częstochowy, który zamówił dla nas bojler na wodę i odda nam kuchenne meble;) Pan Wiesiek z Zaborza,
który ufundował zamrażarkę i biurko, grupa młodzieży z Brzeszcz, która organizuje wystawy zwierząt terrarystycznych - ufundowali trzy duże budy do
schroniska i między innymi dzięki temu znalazło się miejsce dla Milusia, który od dwóch tygodni błąkał się na Błoniach k/ przepompowni. Szczegóły
wkrótce.
Bądźcie z nami i pomóżcie jeśli tylko możecie.
Kontakt tel.dla osób chcących przekazać dary rzeczowe do schroniska:
691485682
602373129
Konto bankowe Towarzystwa OTOZ Animals Oddział Oświęcim:
PKO BP SA O/ Oświęcim 73 1020 2384 0000 9502 0091 8698
Konto bankowe Towarzystwa OTOZ Animals O/ Oświęcim dla Darczyńców zagranicznych:
PL 73 1020 2384 0000 9502 0091 8698 SWIFT: BPKO PL PW
źródło: otozoswiecim.schronisko.net
|
|
| inne aktualności |
 |
 |
ZBIÓRKA NA KOJCE - PROSIMY O POMOC
|
 |
Strona w awarii
|
 |
Usterki
|
 |
Ratujemy przez adopcję
|
 |
Zapraszamy na Koci Bal!
|
 |
Marsz NIEMILCZENIA
|
 |
Pomóż znaleźć dom
|
 |
Interwencja z koziołkiem
|
 |
Marsz (NIE) Milczenia
|
 |
Przekaż 1% na Schronisko
|
 |
Wesołych Świąt!!!
|
 |
Świąteczny los karpia
|
 |
Zadążyć przed zimą..
|
|
więcej wiadomości |
|