Apelujemy do wszystkich osób, którym los zwierząt nie jest obojętny, by pomogli nam w leczeniu bezdomnych psów i kotów. Całkiem niedawno ratowaliśmy psinę po wypadku(na zdj.), którą profesjonalnie zajęła się lekarz weterynarii Pani Kasia, a teraz doszły kolejne psiaki..
Reks, który trafił do schroniska poważnie chory ( przewlekłe przeziębienie), po podleczeniu, prawdopodobnie z powodu słabszej odporności, złapał chorobę wirusową. Piesek kompletnie wycieńczony wziął szerg kroplówek, a jego szanse na przeżycie właściwie były niewielkie. Potrzebuje wciąż antybiotyków, specjalnej karmy i leków wzmacniających.
Ostatnio trafił do schroniska koci staruszek, którego znalazła w trawie pewna wrażliwa kobieta. Był tragicznie odwodniony i wycieńczony trudną do zdiagnozowania chorobą. Mimo, że lekarze nie dawali mu szans postanowiliśmy spróbować. Po 10 dniach intensywnego leczenia, kroplówek (na które jeździliśmy również w święta), badań i wszelkich starań jego stan nie uległ zmianie. Nie mogliśmy już nic zrobić, tym razem się nie udało:(

http://img199.imageshack.us/img199/2632/glucikm.jpg
http://img704.imageshack.us/img704/5250/dsc00051me.jpg
Kilka z naszych kotków również przechodzi terapię antybiotykową, chorują, ponieważ nie zostaly zaszczepione z braku środków...
Dwa dni temu do schroniska trafił wychudzony starszy piesek Miluś. Ma problem z uchem i prawdopodobnie z błędnikiem, ale szczegółów dowiemy się po badaniach, które trzeba będzie jak najszybciej wykonać.
W poważnym stanie jest też Oskar.. zaobserwowaliśmy, że ma problem ze stawami, bądź kręgosłupem i konieczne jest zdjęcie RTG, które u dużego pieska kosztuje ok. 80 zł, a bez którego nie można postawić diagnozy i zastosować odpowiedniego leczenia.
Ponadto rozpoczął się "sezon na kleszcze" i musimy zabezpieczyć nasze czworonogi przed tymi pasożytami- szczególnie, że codziennie biegają po łąkach:)
Rozpoczęliśmy też akcje sterylizacji naszych schroniskowych suczek, by każda sunia idąca do adopcji nie była już narażona na przypadkowe szczeniaki i by tym samym nie powielała kolejnych bezdomnych nieszczęść. No i oczywiście "na bieżąco" sterylizujemy schroniskowe i wolnożyjące kotki.
Niestety to wszystko kosztuje baardzo dużo, i dług w lecznicy wciąż rośnie..(mimo ogromnych upustów i dużej wyrozumiałości weterynarzy z najbardziej profesjonalnej w okolicy lecznicy "Błonie").
Mamy przy tym również poważne wydatki związane z zaopatrzeniem
w podstawowe wyposażenie i sprzęty, których Schronisko zostało pozbawione przez odchodzącą firmę. Dlatego bardzo prosimy o wsparcie.
Można wpłacić dowolną kwotę, bądź opłacić w całości jakieś badanie konkretnego psa, lub leczenie konkretnego kotka. Można zakupić w lecznicy środek p/kleszczom i dostarczyć do schroniska, a przy okazji poznać nasze kochane zwierzęta:)
Już wiele się zmieniło - karma dla piesków to dobre mięsko, ryż, makarony, kasza , dla kotów też mamy przysmaki.
Planujemy remont kojców. Jednak to będzie wymagać dużych nakładów finansowych, co narazie nas niestety przerasta.
Bardzo się staramy, by Schronisko nie było dla naszych psów i kotów miejscem smutnym i niebezpiecznym. Chcemy każdemu zwierzakowi wynagrodzić zło jakie przyniósł im los, zabezpieczyć je dobrymi szczepionkami / nie tylko p/wściekliźnie.. i pocieszyć każdego futrzaka miską dobrej kamry i dużą dawką pieszczot.
Chcielibyśmy zmienić i zrobić wiele, ale do tego potrzebne są pieniądze.. Mamy nadzieję, że nie zostawicie nas samych w tej sytuacji. Każdego Darczyńcę umieścimy na Złotej Liście Dobrych Serc, którą w niedługim czasie sporządzimy (jeśli ktoś sobie nie życzy wpisu, to prosimy zaznaczyć przy przelewie). Będą tam osoby, które włożyły swój znaczny wkład w poprawę warunków bezdomnych zwierząt, pomniejsze wpłaty również zaznaczymy na naszej stronie wśród Darczyńców. Dotychczas mamy kilku kluczowych Sponsorów / dwie pary nowożeńców dzięki którym zakupiliśmy sprzęt niezbędny przy interwencjach z trudnymi pieskami, Pan Darek z Częstochowy, który zamówił dla nas bojler na wodę i odda nam kuchenne meble;) Pan Wiesiek z Zaborza, który ufundował zamrażarkę i biurko, grupa młodzieży z Brzeszcz, która organizuje wystawy zwierząt terrarystycznych - ufundowali trzy duże budy do schroniska i między innymi dzięki temu znalazło się miejsce dla Milusia, który od dwóch tygodni błąkał się na Błoniach k/ przepompowni. Szczegóły wkrótce.

Bądźcie z nami i pomóżcie jeśli tylko możecie.


Kontakt tel.dla osób chcących przekazać dary rzeczowe do schroniska:
691485682
602373129

Konto bankowe Towarzystwa OTOZ Animals Oddział Oświęcim:

PKO BP SA O/ Oświęcim 73 1020 2384 0000 9502 0091 8698


Konto bankowe Towarzystwa OTOZ Animals O/ Oświęcim dla Darczyńców zagranicznych:
PL 73 1020 2384 0000 9502 0091 8698 SWIFT: BPKO PL PW

źródło: otozoswiecim.schronisko.net

 
inne aktualności
 ZBIÓRKA NA KOJCE - PROSIMY O POMOC
 Strona w awarii
 Usterki
 Ratujemy przez adopcję
 Zapraszamy na Koci Bal!
 Marsz NIEMILCZENIA
 Pomóż znaleźć dom
 Interwencja z koziołkiem
 Marsz (NIE) Milczenia
 Przekaż 1% na Schronisko
 Wesołych Świąt!!!
 Świąteczny los karpia
 Zadążyć przed zimą..

więcej wiadomości
 
komentarze użytkowników dodaj komentarz

nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja adopcje.org nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
weterynarz