|
|
 |
| Forum: Pomagam temat: Brak tematu. |
 |
| agnieszka |
|
|
 |
 |

15
01-05-2007 |
| W schronisku oprócz wolontariuszy są też panie , które pracują tam na codzień.Te panie dostają za tą prace pieniądze,których my wolontariusze nie
chcemy z pomoc w schronisku dla bezdomnych i porzuconych zwierząt.Przez takie panie w mieście ,w którym mieszkam w schronisku zginął jeden pies,kot i
jeden pies zostal potrącony przez samochód.Wydaje mi się , że te panie pracują tam bo nie mają gdzie i za taką robote dostają jeszcze kase.Nie kochają
tych zwierząt tak jak my i nie zwracają uwagi co z podopiecznymi się dzieje. |
 |
|
 |
|
 |
 |
 |
| foqsica |
|
|
 |
 |

16
05-02-2008 |
Widziałam te panie w Białostockim schronisku...
Teraz na stronie głównej jest artykuł o przepełnieniu schroniska - to taka mała dygresja..
Panie siedza sobie w cieplutkim biurze nic nie robią, i to tylko kilka godzin dziennie. są owszem potrzebne zeby organizowac fundusze i załatiac
formalności...
Żeby było smieszniej w schronisku w moim mieście trzeba płacić kase za adopcję. Ja osobiście nie widze w tym nic złego póki pieniądze szły by na
zwierzaki. Ale znając polską rzeczywistosć pewnie idą na administrację czyli na te właśnie panie.
Płatna adopcja... czyli jak "wystawić" psa na allegro czy na adopcje.org? Skoro przyszły właściciel będzie musiał w zasadzie tego psa KUPIć a nie
adoptować? Bo mimo że jest to kwota nieduża (pewnie do ok. 50 zł) to jednak płaci się za psa.... |
 |
|
 |
|
 |
 |
 |
| Mycha |
|
|
 |
 |

33
12-02-2007 |
Kochani, ja pracuję w schronisku, między innymi jestem w biurze, starajcie się nie oceniac w ten sposób wszystkich Z tym, że ja w zabrzańskim schronisku przez ponad 6 lat byłam wolontariuszką.
Potem moje losy potoczyły się tak, a nie inaczej i musiałam iść do pracy. Uważam, że w schroniskach powinny pracować takie osoby, które własnie swoją
przygodę ze schroniskiem zaczynały od wolontariatu.
Jesli chodzi o koszty adopcji, to w "moim" schronisku polega to na zwrocie kosztów szczepień, czyli około 50 zł. Wiadomo, ze trzeba miec pieniądze
na szczepienie kolejnych zwierzat, bo niestety kasa sama się nie wyczaruje, a szkoda.... |
 |
|
 |
|
 |
 |
 |
| Mongrel |
|
|
 |
 |

5
22-02-2008 |
Tak, nie generalizujmy.
Nie wszyscy pracownicy schroniska są "tacy". W krotoszyńskim pracuje p. Artur, który naprawdę kocha zwierzaki, a za adpocję psiaka u niego płaci się
10-20 zł (mały-duży pies). To nawet nie zwraca kosztów szczepień...
No ale niestety istnieją ludzie, którzy myślą, że na schronisku można się dorobić... I żeby był z tego zysk zdolni są zrobić wiele rzeczy... |
 |
|
 |
|
 |
 |
 |
|
|