|
|
 |
| Forum: Po adopcji temat: Po adopcji Kweo |
 |
| Dorota |
|
|
 |
 |

2
08-03-2007 |
Witam po raz pierwszy na forum. Trzy tygodnie temu zaadoptowałam Kweo, wspaniałego psa ze schroniska koło Ostródy Jestem naprawdę szczęśliwa,że jest z nami, chociaż nie ukrywam,że fakt
posiadania już jednego psa i kota trochę nam utrudnia jego adaptację. Moj kot ma juz 15 lat, a pierwszy piesek Kredka około 6 / nie wiem dokładnie bo
się przybłąkał/. Są rozpieszczeni i trochę rozpuszczeni przez nadopiekuńczych właścicieli czyli nas - nowy domownik to dla nich pewnego rodzaju
zagrożenie pozycji ważniaków w domu. I na tym tle dochodzi między nimi do małych utarczek. Ale mam nadzieję, że z czasem wszysce się dogadają. Jeśli
ktoś z was miał podobne problemy to proszę o radę, zwłaszcza jeśli chodzi o wzajemne akceptowanie się z kotem. Jedno wiem na pewno, nie żalujemy
decyzji zabrania Kweo ze schroniska!!! Każdemu kto się waha, służę radą. To dla tych zwierząt jest jak dla ludzi szóstka w LOTTO. Umożliwmy im to. |
 |
| Dorota |
 |
|
 |
 |
 |
| nasza szkapa |
|
|
 |
 |

8
22-03-2007 |
jaki wspanialy akcent na forum!
potrzebne sa takie opinie, zeby zachecic ludzi do pomocy bezpanskim zwierzetom. czesto wymiana zdan z osoba, ktora adoptowala zwierzaka ze schroniska,
moze pomoc w podjeciu odpowiedniej decyzji komus, kto sie waha. bo watpliwosci i pytan moze byc wiele...
trzymamy kciuki za przyjecie psiaka przez rezydentow! |
 |
|
 |
|
 |
 |
 |
| CoToMa |
|
|
 |
 |

31
28-10-2006 |
Na pewno adaptacja trochę potrwa. Ale na pewno wszystko pójdzie dobrze. nawet jeśli nie będą się kochać, to przynajmniej będą sie akceptować
wzajemnie.
W ubiegłym roku wzięłam sunie z przytuliska, miałam wtedy 4 swoje koty i jednego dochodzącego. Piesa na koty nie reagowała, a kotuchy jak zobaczyły,
że psica im nic nie robi powoli się do niej przyzwyczaiły. Potem wzięłam kolejnego kota ze schroniska i to właśnie on jest ulubieńcem suńki, a ona
jego ulubienicą. Czasem nawet razem śpią i wylizują sobie futerka. |
 |
|
 |
|
 |
 |
 |
| aga2101 |
|
|
 |
 |

1
07-05-2007 |
| A my mamy od soboty ze schroniska w Celestynowie 7 miesięczną mieszankę owczarka niemieckiego. Była tak przerażona przez pierwszy dzień, że sie
martwiłam że coś jej dolega. Ale juz dziś buszuje na działce (mieszka w domu z ogrodem). Dostała piękną budę, i coż drugiego też weźmiemy ze
schroniska..... |
 |
|
 |
|
 |
 |
 |
| monia3a |
|
|
 |
 |

1
04-11-2007 |
| Bardzo się cieszę, schronisko w Celestynowie jest całkowicie pod pieczą TOZu. My mamy swoje zwierzaki w DT. |
 |
|
 |
|
 |
 |
 |
| Natalia00 |
|
|
 |
 |

12
30-08-2007 |
7 lat temu wzięłam ze schroniska Czarusia - małego kudłatego kundelka. W sumie był to prezent od rodziców powiedzieli , ze jada na zakupy, przyejchali z psiakiem.
Czarek jest wyjątkowo tolerancyjnym psem - nie zaczepi, jednak dopóki nie zaczepi druga strona. Na początku nie tolerowal , gdy przygarnięty kot lub
królik, którego miałam przed Czarkiem sie do neigo zbliżał.
Potrafił zawarczeć, zdażyło mu się złapac królika zębami.
Krzywdy oczywiscie nie zrobił, chociaż królik się wystraszył
ALE
właśnie, chciałabym tu zwrócić uwagę na pewną sprawę.
Ludzie mogą się kłocic, zwierzętom na to nie pozwolono.
A przeciez takie już prawa natury - hierarhia ważności musi być.
I ktoś musi pokazać, kto tuaj rządzi.
To, że pies np zacznie warczeć na nowego lokatora, bądź nawet gwałtownie trąci go pyskiem, nie oznacza jeszcze, że chce go połknąć.
królik od tamtego czasu był juz bardzo ostrożny - wiedział, gdzie ejst granica.
Po 7 latach na szczecie inne zwierzaki już moga wchodzić mu na głowę.
Aktualnie jego ogon jest główną zabawką nowego kota.
pozdrawiam |
 |
| [url=http://www.adopcje.org/user913-0.html][img]http://www.adopcje.org/signature/sygnaturka913.jpg[/img][/url] |
 |
|
 |
 |
 |
|
|
|