koty do adopcji, psy do adopcji - adopcja zwierząt z całej Polski  
nowe konto zaloguj
reklama konto pomoc artykuły forum kontakt
 
wróć
 
Forum: Koty     temat: ŁÓDŹ - ktokolwiek moze pomóc w czymkolwiek UMIERALNIA
mokkunia
2-7-2008 o 16:09

24
12-06-2006
Słowa nie oddzadzą sytuacji.
Miejsce piękne, zielone, 2-gwiazdkowy hotel, na peryferiach Łodzi.
Pani poprosiła nas o pomoc - powiedziałam uczciwie co mozemy zrobić. Wyłapać koty na sterylki jeśli Pani załatwi talony.
Prośba na dziś - wyłapać kocięta, bo chore, bo niektóre umierają.
Nie mamy miejsc, smutne ale jedynym rozwiązaniem jest schron.

Na miejscu prawda okazuje się bardziej niż bolesna. Wszystko załamuje, wkurw.. ia to, co zrobiły z tego miejsca karmicielki.
Nie ma co próbować ubierać w ładne sowa + to jest mordownia.
matki nosicielki kociego kataru i grzyba.
Ciała kociąt poniewierające się po krzakach, rozkładające się zwłoki.
Rozmawiałyśmy z mieszkańcami, bo podobno koty mają zniknąć. Mówię uczciwie, nie ma ich gdzie stąd zabrać.
Trzeba sterylizować.
Okazuje się, ze wszyscy pomogą, tylko trzeba zmobilizować.
Ludzie ie mogą już na to wszystko patrzeć.

Fakty - ok. 50 dorosłych kotów na terenie, wszystkie młode, większość ciężarnych.
kilkanaście kociąt zlokalizowanych, nie wiadomo ile kryje się po komórkach.
Zabraliśmy dwie matki do sterylki - dzięki Niechcianym - dzięki- nie mamy talonów!
6 kociąt zostało zabranych z czego 3 zostały poddane eutanazji - grzyb zjadł je całe, dosłownie.
Może udało by się je uratować, ale niestety prawda jest brutalna, ich tam zostało jeszcze wiele, chyba musimy wybierać, które trzeba ratować, a którym dać usnąćkitty
Kotka buraska okazałą sie być kotką karmiącą - pojechaliśmy szukać kociąt, na całe szczęście krzyczały.
Rozwalono komórkę i znaleźliśmy je.
Dwa - niedożywione, jeden z zaklejonymi zupełnie oczami, wyziębione. Daliśmy szansę tylko tygryskowi.
Biało-czarny usnął w lecznicy, był tak zimny i chudy.
Trzy kocięta miały trafić do schroniska. Nad najmniejszym ulitowała się Elfrida. Reszta niestety została odwieziona na Marmurową.
Dwa czarnuszki i większy ok. 3 msc biało-bury.

To jest umieralnia, która sie nie skończy
Pani która przejęła tam karmienie będzie załatwiała talony.
Wszystkich z Łodzi błagamy o pomoc.
Bez względu na waśnie - proszę o mobilizację.


jeśli ktoś może pomóc finansowo proszę o wpłaty na
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt
NIP: 729-261-12-79
REGON: 100268188
KRS: 0000265877
Konto: BANK PKO BP
22 1020 3408 0000 4902 0174 2246

z dopiskiem "kocia umieralnia"
mokkunia
3-7-2008 o 05:43

24
12-06-2006
Wieści z wczoraj wieczora:

"przepraszam, że tak skrótowo
od 11 do 21 na terenie hotelu - złapaliśmy 9 dorosłych, w tym jeden kocur
5 maluchów - odwiezione do schroniska
1 trafił do elfridy
6 (7?) zostało uśpionych

nie wiem ile kotów zostało jeszcze do odłowienia + maluchy, które sa w komórkach i których nie udało nam się wyciągnąć mimo rozpruwania kłódek.

na miejscu kolejne zwłoki i mioty, które najprawdopodobniej leżą porzucone w komórkach

w piątek dyrekcja ma otworzyć wszystkie komórki

brakuje nam miejsc do przechowywania kotów

brakuje nam klatek do przechowywania po sterylkach"


Pomoc cały czas baaardzo potrzeba. Każda jest na wagę złota.