Jestem studentką 3 roku grafiki komputerowej, prowadzę strone internetową oraz jestem wolontariuszką w schronisku w Ostrowie Wielkopolskim.
Na zaliczenie jednego z przedmiotów mam zrobić broszurkę. Doszłam do wniosku że połączę przyjemne z pożytecznym.
Chcę w tej broszurce zawrzeć najważniejsze informacje , które nowy właściciel powinien wiedzieć o świeżo zaadoptowanym psie.
Taka broszurka byłaby dawana każdej osobie adoptującej zwierzaka ze schroniska w Ostrowie.
Pytanie i prośba do Was.
Pomożecie mi troszkę ? Jak myślicie , co można zawrzeć w takiej ulotce aby zmiejszyć liczbę oddawanych psów do schroniska po nieudanych adopcjach? Proszę o jakiekolwiek sugestie.
1. pies potrzebuje przyzwyczajenia się do nowego otoczenia jakim, jest dom. musi to trochę potrwać, dlatego nie można się zniechęcać, gdy przez pierwsze parę dni pies będzie biegał z podkulonym ogonem z kąta w kąt. najlepiej wtedy zacząć go "udomawiać", np. za każdym razem jak podejdzie do nowego opiekuna dać mu smakołyk lub w jakiś inny sposób go nagrodzić. Potrzebna jest też olbrzymia dawka miłości, ponieważ pies w schronisku rzadko kiedy jest głaskany.
2. załatwianie się w domu, również może być problemem. Pies w schronisku nie jest nauczony wyprowadzania na dwór, ponieważ przez 24h (oczywiście kiedy wolontariusze nie zabiorą na dwór, co jest wyjątkiem dla psa) jest w tym samym boksie, więc musi robić na kafelki. W domu pies na początku będzie zachowywał się jak w schronisku, czyli robił tam gdzie popadnie. Trzeba wtedy często wychodzić z nim na dwór i nagradzać, gdy załatwi się poza domem. W takim wypadku sukces gwarantowany

3. Pies ze schroniska może uciekać. Dlatego trzeba mieć dobrze ogrodzoną posesje lub dokładnie zamknięte drzwi. Pies ucieka tylko wtedy, gdy nie ma zapewnionej odpowiedniej dawki ruchu. Jeżeli bierze się dużego psa trzeba liczyć się z tym, że będzie potrzebować dużej dawki ruchu. Niezaspokojona ciekawość świata będzie zmuszała go do poznania go, czyli ucieczkę. Wybiegany pies = spokojny pies bez ucieczek.
4. Często zdarza się, że ludzie oddają psy, bo mają alergie. Radzę wcześniej to sprawdzić.
5. Problemy z zachowaniem, np. ciągnięcie na smyczy. Pies w schronisku rzadko jest wyprowadzany spoza swojego boksu (jak wcześniej wspominałam), dlatego nie potrafi chodzić grzecznie na smyczy. Zdarzają się wypadki, że wcześniej był nauczony.
6. Sterylizacja i kastracja zwierząt. Wiele psów w schroniskach to po prostu sieroty ludzkiej głupoty. Właściciele suni myślą, że ją upilnują podczas cieczki. Jest to błąd. Suka zawsze znajdzie sposób, żeby sparować się z psem. Później gdy wróci do domu właściciele załamują ręce. Gdy sunia nie była ulubienicą w domu trafia w ciąży/z miotem do schroniska lub szczeniaki są tylko podrzucane.
Myślę, że podałam dużo przykładów, ale jeśli nie to proponuję zadzwonić do schroniska o więcej przykładów. Cieszę się, że mogłam pomóc.
Pozdrawiam.






