oddam kota, oddam psa - adopcja kota, adopcja psa, adopcja kotów, adopcja psów, koty do adopcji, psy do adopcji Psy do adopcji na tej stronie są ogłaszanie przez schroniska i osoby prywatne.
Adopcja psa to poważna decyzja i zanim podejmiesz decyzję dokładnie ją przemyśl.
Oddam psa - zanim podejmiesz taką decyzję spójrz mu w oczy i zastanów się.
nowe konto zaloguj
reklama konto pomoc artykuły forum kontakt
 
wróć
1 / 2   następna strona
Forum: Off topic     temat: Dwie Zośki i Brzydzia
ewamrau
15-12-2007 o 19:41

4
15-12-2007
Dzień dobry Państwu!!!!
Zwracam się do Was z prośbą o pomoc w znalezieniu „dobrych domków" dla trzech 8 tygodniowych kotek.
Maluchy urodziły się na wsi u mojej koleżanki. Po trzech tygodniach „kocia mama" wyszła z domu i nie wróciła... Koleżance udało się je wykarmić
i wychować na bardzo dobrze ułożone kocice. Kotkeczki są dobrze odkarmione (specjalne kocie mleko z lecznicy), nauczone korzystania
z kuwety, zdrowe (miały już swój pierwszy w życiu „przegląd techniczny"
w lecznicy „AS" - zostały przebadane, zważone, odrobaczywione i odpchlone), oraz są przyjaźnie nastawione do psów i bardzo ufne wobec człowieka. Maluchy mają swoje robocze imiona:
2 Zośki (pręgowane)-jak były malutkie trudno je było rozróżnić i są jak „papużki-nierozłączki",
Brzydzia (czarna) - urodziła się pierwsza, długo była najmniejsza
i zawsze trzymała się trochę z boku.
Moja koleżanka jest samotną, starszą, bardzo schorowaną osobą mieszającą na głuchej wsi, utrzymuje się z zasiłku socjalnego, ma już kota - podrzutka oraz dwa przygarnięte kundle (pomagam jej w ich utrzymaniu stada: jedzenie, szczepienia, lekarstwa) i w związku z tym postanowiłam zabrać kociaki do Łodzi i tu na miejscu poszukać im domków. I może nie prosiłabym Państwa o pomoc gdyby nie fakt, że od wielu lat „mieszkam"
z kotami. Ilość futrzaków w moim domu jest zmienna i zależy od tego
w jakim wieku są znajdy, i które z tych „zebranych po drodze" kotów uda mi się umieścić w przyjaznych rękach. Obecnie mam sześć, niedawno musiałam uśpić moją pierwszą piętnastoletnią kotkę - Hankę z Piotrkowskiej". Miała raka i mimo operacji nie udało się jej wyleczyć. Mam jeszcze, między innymi, Kaśkę - ślepotkę po przebytym w „kociństwie" kocim katarze,
Felka - błotnego znalezionego w śnieżno-błotnej kałuży, Jolkę-filozofkę którą uratowałam od uśpienia.
Mogłabym tak godzinami opowiadać o wszystkich kotach, małych i dużych, które przewinęły się przez mój dom...


Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam serdecznie.


Ewa Mielczarek 0609711451
admin
15-12-2007 o 20:05

207
06-12-2005
Witaj

Jesteś na dobrej stronie, ale w nie bardzo odpowiednim miejscu na dodawanie ogłoszeń adopcyjnych.

Najlepiej będzie kliknąć tutaj

by przejść do swojego konta użytkownika i tam kliknąć Dodaj adopcję.

Ogłoszenia adopcyjne dodane w ten sposób są wyświetlane na wielu stronach www, co znacznie przyśpieszy znalezienie domów przez kociaki.

Pozdrawiam
ta sygnatura po prostu wymiata :)
ewamrau
16-12-2007 o 19:34

4
15-12-2007
Dziękuję za podpowiedź, pierwsze koty za płoty ...


pozdrawiam
reddie
16-12-2007 o 20:21

79
18-01-2007
To ja w takim razie mocno kibicuję, żeby znalazły się domy

A ja chętnie poczytam o Twoich kotach, może o nich napiszesz gdzieś tutaj na forum? Może założysz im osobny wątek nawet? Ja jestem za!
mokkunia
27-12-2007 o 13:59

24
12-06-2006
ewamrau witaj
Miło spotkać Łodziankę pomagającą kotom
Trzymam kciuki za domki dla kociaków. Daj im koniecznie ogłoszenia do prasy i do internetu Im więcej tym lepiej
ewamrau
28-12-2007 o 18:01

4
15-12-2007
Witam,

zainteresowanym donoszę, że pręgowana Zosia znalazła dom!
Do adopcji pozostała jeszcze czarna Brzydzia - jak na ironię PIĘKNA, z kilkoma białymi nitkami w krawacie, lśniącym czarnym futrem i łobuzerskim usposobieniem (prezentacja w ogłoszeniach). Jest zdrowa, dobrze się chowa i rośnie jak na drożdżach. Jest indywidualistką - już we wczesnym kociństwie przejawia cechy typu "nie tam będę spać gdzie mnie położą" i "nie będę na pokaz się łasić żeby wszyscy widzieli jaka jestem fajna" - niemniej jednak mruczy i bawi się uroczo, przybiega na wołanie (na razie ) i dobrze się czuje wśród innych zwierząt (psy, koty, wszystko jej jedno), poza tym jest stuprocentową damą.

Moje starsze koty odetchnęły nieco po częściowej adopcji - co za dużo (dzieci) to niezdrowo. Jak znajdę dom dla Brzydzi to może mi wybaczą te dodatkowe pyski i piski przy korytku

Wielką radość sprawia znalezienie maluchowi domu zwłaszcza, że wiem, że to dobry domek.

Pozdrawiam Wszystkich Kociarzy
Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku
ewamrau
reddie
29-12-2007 o 21:16

79
18-01-2007
Zajrzałam sobie do brzydziowego ogłoszenia. Jest przecudna! Gdybym szukała kota, to właśnie takiego zapewne Zresztą - podobna kota zawładnęła właśnie moim sercem.

Baaardzo mocne kciuki za śliczną Brzydzię
wróć
1 / 2   następna strona