koty do adopcji, psy do adopcji - adopcja zwierząt z całej Polski
nowe konto zaloguj
reklama konto pomoc artykuły forum kontakt
 
wróć
1 / 9   następna strona
Forum: Koty     temat: Ink&Dexter i Fundacja Kocia Dolina (i reddie...)
reddie
16-12-2007 o 21:28

74
18-01-2007
Ja sobie też założę wątek koci

Tak naprawdę to w kotach siedzę od zaledwie lipca 2006. Wtedy to postanowiłam, kierowana odruchem serca, przyjąć pod swój dach Ink

link

Ink ma się jak na razie znakomicie. Jest największą miłością mojego życia i w ogóle...

Dzięki niej przyłączyłam się do Fundacji Kocia Dolina na stałe. I obecnie tymczasuję zazwyczaj około 10 futer.

Taki mały bilans od listopada 2006:

- znalazłam domy dla nich:
Mio
Mao
Guildenstern
Rosencrantz
Juliet
Muffinka
Delicja
Nazca
Nancy
Sid
Mokka
Mirmił
Nutella
Ramsey
Erin
Bumblebee
Madhatter [edit 7.02.08: odszedł za TM]
Tygrysia
Baryłka
Leonek
Ryżyk
Szynszyla

- nadal u mnie są i czekają mniej lub bardziej cierpliwie
Bobinti [edit 7.02.08: już w nowym domu]
Zuza [edit 7.02.08: już w nowym domu]
Kara-May [edit 7.02.08: już w nowym domu]
Tigra
Barnaba
Jellylorum

- odeszły
Kaira, Noma, Gilbert, Ghengis (G&G odeszli w ciągu ostatnich 3 dni...)


Koty stały się sensem mojego życia i wątpię, aby to się miało kiedyś zmienić. Obawiam się, że nawet tak kluczowe kwestie jak ułożenie sobie życia osobistego uzależniam od tego, czy potencjalny "ten jedyny" będzie w stanie dzielić moją pasję. Jeśli nie - bez żalu odrzucam. Czyli ja i koty. Jest jeszcze wersja rozsądkowa: zamieszkać z wetem Rozważam tę opcję w projekcie "casting na TZta"


Jeśli chodzi o fundację - przede wszystkim: szukamy wolontariuszy do pomocy na terenie Bydgoszczy i Inowrocławia, także Torunia. I ogólnie okolic. Jak również cały czas potrzebna nam jest wszelka pomoc. Jeśli ktoś chciałby pomóc - będziemy przeszczęśliwe A koty na pewno niezmiernie wdzięczne. Albo odwrotnie - my wdzięczne, a koty przeszczęśliwe

Dyzio, czy ja mogę sobie spokojnie i bezstresowo wstawić link do strony fundacji w sygnaturze? Bo jak znów sobie wyedytuję dane i mi się rypnie cały profil, to teraz Cię nie ma i kto mi naprawi? To później wstawię.

A jeśli chodzi o pozostałe koty... Na pewno sukcesywnie będą się rozgaszczać w wątku. I zapewne sie rozpanoszą, jak to koty
admin
17-12-2007 o 15:53

179
06-12-2005
Witaj Reddie

Cóż mam powiedzieć, oprócz tego ze jesteś wielka. Dzięki Twojej pomocy sporo kotów znalazło już domy a znajdzie jeszcze więcej. Jest to bogactwo, którego kupić nie można, za żadne pieniądze.

Bardzo mi przykro z powodu kociaków, które odeszły. Wiem jak jest ciężko gdy się nie może pomóc. Musisz jednak pamiętać ze cała reszta żyje - i to żyje dzięki Tobie.

Masz cholernie dobre serducho, dlatego też zgłaszam kandydaturę na jurrora w castingu na Tż-ta. Nie oddamy Cię byle komu


Pozdrawiam
ta sygnatura po prostu wymiata :)
reddie
17-12-2007 o 22:53

74
18-01-2007
Dzięki za miłe słowa.

Co do kociaków - już Ci napisałam na gt, że mamy w domu panleuko. Dlatego teraz proszę o zlecanie mi roboty, bo adopcje mam z głowy na dłuuugi czas A bez pomagania kotom zwariuję szybko. Juz się zresztą zaczęło - ranna kotka, Toruń, szuka DT...

A co do castingu - zatwierdzam oficjalnie - zostałeś przewodniczącym jury Tylko wymyślę jakieś kryteria oceniania kandydatów.
Igulec
19-12-2007 o 23:27

4
15-07-2006
Może nie napisałam tego wprost, ale najprawdopodobniej kocica z Torunia przyjedzie do mnie, więc proszę tutaj nie zamartwiać się. Tylko wyadoptuję dwa koty w sobotę
A na jury też się piszę Ja i mój TZ, no i Guzik z Pętelką i Igi
reddie
19-12-2007 o 23:54

74
18-01-2007
Aguś Kochana jesteś, a mi kamlot z serca spadł.

To mam 3 jurorów ludzkich i 3 zwierzęcych
Ale żadnego kandydata?

Dzwonił dziś chętny na młodą koteczkę. Wzbudził moje zaufanie. Poprosiłam o maila. Może coś się uda? Jest z Bydgoszczy, założył też wątek na miau. Ciekawa jestem jaki to dom, ale skoro Jego kotka (niedawno odeszła...) przeżyła 19 lat, to jest szansa, że ok. Ładnie o tej kotce opowiadał.
Kasia89
20-12-2007 o 17:05

25
25-07-2007
reddie jesteś wielka
Nie da się nie uzależnić od pomagania kociakom, to jest naturalny odruch u każdego kotoluba
reddie
21-12-2007 o 01:48

74
18-01-2007
Najgorsza jest bezsilność. Gdy chce się pomóc, a nie można.. Jest miejsce, są chęci, a dom musi pozostać zamknięty dla tymczasów.
Będzie ciężko. Wiem, że nie mam na to wpływu, że tak się zdarzyło i trzeba się z tym pogodzić. Ale będzie ciężko
wróć
1 / 9   następna strona