|
|
 |
| Forum: Po adopcji temat: To po co biorą? |
 |
| agnieszka |
|
|
 |
 |

15
01-05-2007 |
| Niektorzy ludzie biorą zwierzęta do domu , a później i tak się nimi nie opiekują.To po co biorą? |
 |
|
 |
|
 |
 |
 |
| klaudix |
|
|
 |
 |

4
11-11-2007 |
| Bo myślą że zwierzę będzie tylko siedziało tylko w jednym miejscu,nic nie trzeba będzie go uczyć itp. |
 |
|
 |
|
 |
 |
 |
| Natalia00 |
|
|
 |
 |

12
30-08-2007 |
jesli chodzi o psy schroniskowe - pracownicy bądx wolontariusze mają jakby moralny obowiązek sprawdzać, jak zwierzak się miewa, lub przynajmniej
utrzymywać z nim kontakt sieciowy - umożliwia to m.in. przesyłanei zdjęć ;
czy pies ma swoje miejsce, miske, jak wygląda. |
 |
| [url=http://www.adopcje.org/user913-0.html][img]http://www.adopcje.org/signature/sygnaturka913.jpg[/img][/url] |
 |
|
 |
 |
 |
| seniorita |
|
|
 |
 |

3
18-09-2007 |
| Zanim odda sie kota czy psa do nowego domu należy wypytać nie tylko jakie warunki może zapewnić adoptujący ale i jakie oczekiwania ma przyszły opiekun
i znaleźć dla niego odpowiedniego zwierzaka. |
 |
|
 |
|
 |
 |
 |
| amalena |
|
|
 |
 |

5
24-12-2007 |
| biorą najwyrazniej pod uwage swe własne potrzeby, że dziecko bedzie miało kumpla, że ktoś im zaszczeka (funkcja "dzwonek"), itd, natomiast zupełnie
nie myślą jakie potrzeby ma pies...że jego bycie w domu wiąże się i z obowiązkami i z kosztami... |
 |
| me |
 |
|
 |
 |
 |
| Zuzia |
|
|
 |
 |

13
23-08-2007 |
Dlatego też tak ważne jest podpisanie umowy adopcyjnej,która chociaż w części eliminuje nieodpowiedzialnych ludzi...
Sprawdzenie,w przypadku kota,czy w domu są np. zabezpieczone okna.
Czy zwierzak będzie szczepiony,dobrze karmiony,reguralnie odrobaczany,a w przypadku młodego kota wysterylizowany.
Moja Fifi też została wywalona z domu,bo pani zachciało się mieć pieska :/ A Ziutka została wyrzucona ze swoją mamą i rodzeństwem... Kajtka to też znajada,nie znam jej przeszłości,a Agatka jest ze schroniska. |
 |
| Koty...moje życie. |
 |
|
 |
 |
 |
| foqsica |
|
|
 |
 |

16
05-02-2008 |
Człowiek jest z reguły bardzo samolubnym zwierzęciem i głównie myśli o sobie i raczej nic tego nie zmieni.
Mi sie tam i tak wydaje ze umowy adopcyjne to bardziej pic na wodę niż pomoc zwierzakowi oznaczająca lepsze warunki...
jeszcze z innej strony: nawet jak zwierzę nie będzie karmione odpowiednio (np resztkami ze stołu pana, ale do syta) nawet jeśli nie będzie miało
odpowiednio dużo ruchu bo np trafi do małej kawalerki a nie do domu z wielką posesją to i tak śmiem twierdzić że pies czy kot będzie miał lepiej niż w
schronisku. Byle właściciel się nad nim nie znęcał i zapewnił mu minimum (szczepienia pożywienie opiekę weta). |
 |
|
 |
|
 |
 |
 |
|
|